Oglądasz posty znalezione dla słów: hospicjum dla dzieci w Warszawie

marketingowe harakiri Bufetowej

wazelinuję :))) jeżeli samorządowcom PiS-u nie zabraknie refleksu
powinni zapytać panią prezydent czy przewiduje kontenerowe hospicja,
które zawsze można załadować na ciężarówkę i przewieźć w inne miejsce,
gdy jego mieszkańcom już nie będą potrzebne.

Gronkiewicz-Waltz zamyka dzieci w kontenerach

To wygląda na żart, lecz nim nie jest. W Warszawie jest za dużo dzieci,
a za mało żłobków - na kontrowersyjne rozwiązanie problemu wpadli więc
ludzie prezydent stolicy, Hanny Gronkiewicz-Waltz. Wsadzą małych
warszawiaków do kontenerów, z których zbudowane będą przenośne żłobki -
podaje TVP Info. Kontenery będzie można w każdej chwili załadować na
ciężarówki i przewieźć w inne miejsce.

http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article201656/Gronkiewicz_Waltz_zam...

 » 

O fruwaniu i opaskach.... [GW]

Dnia 2005-12-29 07:46,Użytkownik Szuwaks uraczył nas tekstem:

Jasiowi jest przykro. - To ciężkie i niesprawiedliwe oskarżenia. Nikogo
nie obrażałem, cytując prezydenta. Nie działam też w żadnym celu
komercyjnym. Od ludzi działających w hospicjum nie oczekuję poparcia
mojej akcji czy nawet jej zrozumienia, ale jedynie tego, by rozsądnie i
uczciwie rozdysponowali wpłaconymi przeze mnie pieniędzmi. Tak by
rzeczywiście trafiły do potrzebujących dzieci.

</http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3087705.html


Następnym Jaś razem wybierze inne hospicjum, szkoda tylko tych chorych
że takiego ... mają w zarządzie fundacji.

Michał

Od stycznia transport miejski w W-wie za free ?

Podobno wycofane zostają bilety miesięczne i okresowe z końcem roku w
Warszawie ? Są więc trzy możliwości korzystania z komunikacji:
- karta miejska
-bilet jednorazowy
-jazda na gapę
Wybiorę tą ostatnią możliwość, gdyż dwie poprzednie ograniczają moje prawa
jako pasażera. Karty miejskiej nie kupię gdyż jest bezprawna. Kosztuje 5 zł.
choć sama w sobie jest bez wartości i nie upoważnia do przejazdu. 5 zł. to
niewiele powie ktoś. Fakt ,ale
ile wobec tego jest wiele ? Wolę te 5zł. przeznaczyć na hospicjum dla
dzieci.A karty nie kupię ,bo jest to niezgodna z prawem transakcja wiązana.
Zmusza mnie to kupna rzeczy bezwartościowej , abym mógł kupić uprawnienia do
przejazdu. Będę więc jeździł na gapę a równowartość miesięcznego przejazdu
wpłacę na wspomniane hospicjum. I poczekam kto i kiedy będzie mnie usiłował
za to ukarać.
                                        A.

dieta ketogeniczna

Niedawno uczestniczyliśmy w konferencji lekarzy z hospicjów dziecięcych w Warszawie. Podczas pięciodniowej konferencji omawiano problemy związane z leczeniem wielu dziecięcych chorób, a właściwie z opieką paliatywną. Poruszano również trudne etycznie zagadnienia, takie jak terapia uporczywa oraz prawo człowieka do godnej śmierci. Kwestie tak trudne, że nawet duszpasterz hospicjum bezradnie rozłożył ręce.
Cały jeden dzień był poświęcony omawianiu wpływu żywienia na stan zdrowia, szczególnie w epilepsji i dziecięcym porażeniu mózgowym.

Informacje napawały mniej, niż ostrożnym optymizmem.
Epilepsja, to choroba organiczna.
Na 60 tys. lekoopornych przypadków kwalifikujących się do operacji, rocznie dokonuje się 140 zabiegów i stosuje diete ketogenną u około 100 pacjentów.
W Centrum Zdrowia Dziecka praktycznie tylko jeden neurolog z poświęceniem próbuje stosować dietę ketogenną.
Od ubiegłego roku rozpoczęto próby stosowania tej diety w hospicjach dziecięcych. Jest to pierwsza jaskółka.

Nasz wykład dotyczył podstaw diet ketogennych. Fragmenty ukażą się w listopadowym Optymalniku.
Z naszych doświadczeń w Akademii Zdrowia Dan-Wit i opracowywanych jadłospisów wynika, że rzeczywiście, lekka dieta ketogenna wywiera pozytywne działanie. Nie zawsze jest potrzebne utrzymywanie ketonurii na 4 krzyżyki. Kluczem natomiast sukcesu jest właściwa ilość białka.

Pozdrawiam
Witold Jarmołowicz

 » 

dieta ketogeniczna

Niedawno uczestniczyliśmy w konferencji lekarzy z hospicjów dziecięcych w Warszawie. Podczas pięciodniowej konferencji omawiano problemy związane z leczeniem wielu dziecięcych chorób, a właściwie z opieką paliatywną. Poruszano również trudne etycznie zagadnienia, takie jak terapia uporczywa oraz prawo człowieka do godnej śmierci. Kwestie tak trudne, że nawet duszpasterz hospicjum bezradnie rozłożył ręce.
Cały jeden dzień był poświęcony omawianiu wpływu żywienia na stan zdrowia, szczególnie w epilepsji i dziecięcym porażeniu mózgowym.

Informacje napawały mniej, niż ostrożnym optymizmem.
Epilepsja, to choroba organiczna.
Na 60 tys. lekoopornych przypadków kwalifikujących się do operacji, rocznie dokonuje się 140 zabiegów i stosuje diete ketogenną u około 100 pacjentów.
W Centrum Zdrowia Dziecka praktycznie tylko jeden neurolog z poświęceniem próbuje stosować dietę ketogenną.
Od ubiegłego roku rozpoczęto próby stosowania tej diety w hospicjach dziecięcych. Jest to pierwsza jaskółka.

Nasz wykład dotyczył podstaw diet ketogennych. Fragmenty ukażą się w listopadowym Optymalniku.
Z naszych doświadczeń w Akademii Zdrowia Dan-Wit i opracowywanych jadłospisów wynika, że rzeczywiście, lekka dieta ketogenna wywiera pozytywne działanie. Nie zawsze jest potrzebne utrzymywanie ketonurii na 4 krzyżyki. Kluczem natomiast sukcesu jest właściwa ilość białka.

Pozdrawiam
Witold Jarmołowicz



Myślę że jest to dośc ciekawe ,jeżeli mogę się zapytac a ile ma by tego białka ,oraz ile weglowodanów procentowo?

Witamy na forum!

Hmmmm nie znoszę pisaniny ...Coś o sobie? Jestem Kobietą...leciwą wiekiem...miasto Warszawa (taka wieś w centrum Kraju)....Rozmowa stanowi podstawę kontaku z Ludzmi....więc ciagle rozmawiam z Bliźnimi. Podziwiam WSZYSTKIE Zakonnice pracujące w Hospicjum. Mam słabośc do Dzieci ..tych Innych ale najbardziej Kochanych. Kurde jak coś jeszcze wymyslę....dopiszę. Pozdrawiam...Szczęść Boże.

Spotkania z książką

WARSZAWA
24 czerwca (środa), godz. 19:30
Cafe Kulturalna, PkiN, Pl. Defilad 1
Gorąco zapraszamy na wieczór wokół Białej gorączki.
Spotkanie poprowadzi Roman Kurkiewicz

Podczas spotkania autor poprowadzi aukcję butelki niezwykłego wina rocznik 1985 (!), którą przywiózł z byłego ZSRR.
Dochód zostanie przeznaczony na warszawskie hospicjum dla dzieci.

Jacek Hugo-Bader: reporter „Gazety Wyborczej”. Uwielbia Rosję i byłe kraje Sojuza, w których w sumie spędził prawie cztery lata. Na rowerze pokonał całą Azję Środkową, pustynię Gobi, Chiny, Tybet, a jezioro Bajkał przepłynął kajakiem. W zimie 2007 roku samotnie odbył podróż samochodową z Moskwy do Władywostoku. Jechał ruskim łazikiem.

"Biała gorączka (obłęd opilczy) jest efektem długiego ciągu alkoholowego, nazywanego po rosyjsku zapojem. Jej objawy to bezprzedmiotowy strach, halucynacje i agresja. Postsowiecki świat opisany przez Hugo-Badera to rzeczywistość w delirium tremens... W takie obszary turyści się nie zapuszczają, nie rekomendują ich też biura podróży. To przestrzeń włóczęgów wszech maści. Świetna proza!"
Mariusz Wilk

więcej informacji na: http://www.czarne.com.pl/?a=1304

Życiu - TAK!

Umiejętnie wynajdujecie różne nietypowe sytuacje, lub wręcz niespotykane sytuacje, których przykładami usprawiedliwia się największą zbrodnię w historii ludzkości.



Przykład, który podałam jest autentyczny. Więcej można ich znaleźć m.in. w Warszawskim Hospicjum dla Dzieci. Kiedy słyszy się takie historie wtedy nic nie jest jednoznaczne.

Chronienie życia za wszelką cenę jest przeciw naturze


W WHD jest zasada, że gdy chore dziecko przestaje oddychać nie robi się mu reanimacji. Pozwala się mu spokojnie umrzeć. Jednak do tego momentu jest ono pod stałą opieką rodziców i lekarzy.

Papież, numerologia, zmienianie nazw, itd

Ciekawy artykuł Jak mamy uczcić naszego Papieża

Nie wolno szacunku dla Ojca Świętego sprowadzać do najłatwiejszych rozwiązań: budowy pomników i nowych nazw ulic - mówi "Gazecie" abp Józef Życiński. "Piękniej uczcimy pamięć zmarłego Papieża, tworząc kuchnie dla ubogich, świetlice dla dzieci, hospicja" - napisał w dekrecie

W Polsce stoi 250 pomników Jana Pawła II. Dla wielu to za mało. Po śmierci Papieża już kilkanaście miast zapowiedziało budowę nowych. W kolejności alfabetycznej: Chełm, Dzierżoniów, Głogów, Kraków, Krotoszyn, Olsztyn, Ozorków, Piekary Śl., Rybnik, Sandomierz, Toruń, Wadowice, Warszawa. Pomysłodawcy marzą zwykle o ich "monumentalnej skali".

Katolicki Uniwersytet Lubelski ma nosić imię Jana Pawła II, powstają też szlaki turystyczne Jego imienia. Wrocław szykuje "papieską bramę". Wszystko ma jednak przebić największy w Polsce kopiec - w Krakowie - za ponad 20 mln zł.

Metropolita lubelski abp Józef Życiński wzywa do opamiętania.

- Zrezygnujmy z chorych ambicji, które sugerują wybudowanie kolejnego pomnika szybciej niż uczyni to sąsiednie miasteczko - mówi w rozmowie z "Gazetą"...

Chora Martynka

Doroto, jest możliwość objęcia tego dziecka i całej jego rodziny wspaniałą opieką hospicyjną. Opieka ta jest bezpłatna, wszystkie potzrebne lekarstwa i sprzęt specjalistyczny przywożone są do domu.Zapewniają optymalne warunki we własnym domu dziecka. Bezpłatne i o każdej porze dnia i nocy są wizyty lekarza, pielęgniarki, psychologa i duszpasterza. Jest też grupa wsparcia dla rodzeństwa oraz dla rodziców.
Jeśli ta rodzina jeszcze nie korzysta z pomocy tego hospicjum (mam na myśli Warszawskie Hospicjum dla dzieci) to daj im jak najszybciej adres. Strona internetowa : www.hospicjum.waw.pl

Jeśli są spoza Warszawy, to też znajdą pomoc pod tym adresem.

Polecane książki

Jako uzupełnienie tekstu z Biuletynu o Jubileuszu Warszawskiego Hospicjum dla Dzieci polecam dwie ostatnio przeczytane książki:

Eric-Emmanuel Schmitt, Oskar i pani Róża, Znak, Kraków 2004
np. http://www.znak.com.pl/book.php?id=1400
Chory dzisięcioletni Oskar pokonuje strach, odnajduję wiarę, nie poddaje się w obliczu choroby.
Mała książka - dużo treści do przemyśleń i refleksji.

Anna Cholewa-Selo "Oswoić los" wyd. Świat Książki, Warszawa 2003np. http://wysylkowa.pl/ks379147.html

Wydawca o ksiązce: "Ta przejmująca książka jest opowieścią o strachu, zwątpieniu, bezsilności. Jest opowieścią o trudnej i pięknej codzienności z chorym dzieckiem. Książką o lęku, sile, odwadze i ciągłej walce o życie Sebastiana. Ale przede wszystkim to opowieść o miłości."

Właśnie skończyłam czytać. Potwierdzam opis. Wiem, że wolontariusze i pracujący w Hospicjum są świadkami równie przejmujących losów.

Książka jest również wołaniem o pomoc. Wołaniem, które brzmi: "Nie odwracajcie się od rodzin dotkniętych ciężką chorobą!

Witam pieknie:)

Witam wszystkich:)
Po raz pierwszy znalazłam sie na Forum dyskusyjnym i przyznam, ze nie wiem zbyt co mam pisac.Może zaczne od tego, ze sie przedstawie:)
Nazywam sie Gosia, jestem z Warszawy i właśnie skończyłam APS -pedagogike resocjalizacyjna. Za kilka dni wybieram sie na staż roczny do Schroniska dla nieletnich chlopców a w przyszłości pragne zostać kuratorem zawodowym. Jestem od 6 lat wolontariuszka w warszawskim Hospicjum dla Dzieci. Od zawsze staralam sie pomagac innym i wydaje mi sie, ze to robie najlepiej. Ciesze sie,. że znalazłam sie na tym Forum. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i przepraszam za moje wypociny, ale zawsze trudniej pisac cokolwiek o sobie samy;)

-gosia-

Interesują mnie hospicja na terenie Warszawy całodobowe

Jnteresują mnie hospicja całodobowe na terenie Warszawy lub w okolicach. Nie chcę oddać dziecka w tej chwili ale niewiem jak to będzie za kilka lat. Natalka jest dużą i ciężką dziewczynką, napewno w przyszłości nie dam sobie sama rady, jeżeli wiecie coś na ten temat to napiszcie parę słów. Córeczkę kocham nad życie i niewiem czy będzie mnie stać jeszcze na taki krok.

Pozdrawiam
Aneta mama Natalki

Interesują mnie hospicja na terenie Warszawy całodobowe

aneta a moze tobie nie chodzi o hospicjum tylko o dom opieki spolecznej dla dzieci. Hospicjum jest wtedy kiedy dziecku zostalo pare tygodni zycia z powodu choroby np/ rak.
a dom OP pelni zupelnie inna role taki dom jest w Międzylesiu na ul Przedwiosnie
Domu Pomocy Społecznej "Na Przedwiośniu"
ul. Przedwiośnie 1
04-748 Warszawa
tel. centrala: 0 22 815 20 59; 0 22 815 20 59
tel. sekretariat/faks: 0 22 815 21 04

Dyrektor Domu Pomocy Społecznej "Na Przedwiośniu" Andrzej Winiarski
e-mail: naprzedwiosniu@op.pl

Nie wiem na co choruje twoje dziecko ale tam sa dzieci z m.pdz
Pracuje tam była niania mojej Olenki i z tego co wiem to jest to przechowalnia.
Kiedyś w TV był film pt"Jestem tylko motylem" o chłopcu którego matka tm oddała chłopiec ma niedowład 4 kończynowy mysleli ze jest roślinką a okazało sie że jego mózg bardzo dobrze pracuje.
Twoja Natalka ma 6 lat moja Ola ma lat prawie 16 tez nie chodzi tez ją muszę dźwigać nasi rodzice nie żyją my jesteśmy siostrami ja jestem jej opiekunem. W Polsce nie ma super osrodków aby mogły nasze dzieci w nich przebywać większość to tzw. "Przechowanie" moja rada rób wszystko aby jej nie oddac bo będziesz tego żałować. Jeżeli masz jakieś dzieci lub chcesz je mieć to wychowuj je tak aby mogło w przyszlości zaopiekować się Natalką. Myślenie o DPS-ie jest poddaniem sie. Wiem że to ostro brzmi ale to nie wina Natalki że jest niepełnosprawna twoja też nie nie szukamy tu winnych ale żadna z nas nie chciała by trafić do DPS a co dopiero nasze dzieci.
Wiem że jest ciężko ale znajdź odpowiedź na pytnie dlaczego to własnie tobie Pan Bóg dał opiekę nad Twoją córką. Ja znalazłam

Stomatologia "Uśmiech dziecka" w Warszawie

Witam. Chaciałabym zasięgnąć informacji na temat leczenia zębów w znieczuleniu ogólnym w tej klinice . Na razie moja córka jest umówiona na konsultację.Stomatologia działa przy hospicjum w Warszawie na ul. Agatowej. Czy ktoś może leczył swojemu dziecku tam zęby? Jaka jest opieka i podejście lekarzy.Ja wiem , że można wszystkiego dowiedzieć się ze strony internetowej kliniki, ale czy tak jest naprawdę.

Stomatologia "Uśmiech dziecka" w Warszawie

Podaję namiary : Jest to klinika stomatologiczna 'Uśmiech Malucha" przy Hospicjum dla dzieci w Warszawie ul. Agatowa 10. Niem wiem jaka jest strona , ale wejdź w google i wpisz "klinika stomatologicza Uśmiech Malucha"- Mają bardzo fajną stronkę, wypowiada się Pan anestezjolog kierownik kliniki. Koszt zależy od tego ile dziecko ma zębów do leczenia + znieczulenie ogólne.Można do nich zadzwonić to wszysto powiedzą.

stop LPR? ;) projekt...

Ja pierdolę, skurwiele z NFZ odmówili finansowania warszawskiego hospicjum, bo za mało w nim dzieci z nowotworami O_o bo dzieci z innymi przewlekłymi chorobami żyją dłuzej i generują większy koszt, bo wolniej umierają. Ja pierdolę!!! Słow mi brak na takie skurwysyństwo.
Ale jestem wkurzona:/
wild

LeukemiaTeam - Pobiegnij dla nas!

Właśnie wysłałem zgłoszenie!

Cieszę się, że coraz więcej ludzi zaczyna biegać także dla innych. Przy okazji chciałbym zaprosić wszystkich 19 kwietnia do Pruszkowa na bieg, w czasie którego będziemy zbierać fundusze na rzecz Warszawskiego Hospicjum dla Dzieci. Wiecej informacji na stronie:

http://www.eurocalendar.info/index.php?dzial=3&action=5&code=13516&

Do zobaczenia na starcie!

A tu taki 13 października :)

Mgr inżynier w specjalnym liście poprosił o usunięcie jego nazwiska. Doceniam również, iż uznał za nietakt użycie słowa "niepełnosprawni", przede wszystkim dlatego, że pracowałem z takimi ludźmi przez dłuższy czas w Warszawskim Hospicjum dla Dzieci.

Cieszę się, że mgr inżynier wstydzi się podpisywać pod tym, co napisał.

zaproszenie na Mama Weekend 26 i 27 maja

Szanowni Państwo,

W dniu 26 maja 2007 roku pod patronatem Europejskiego Roku Równości dla Wszystkich organizujemy Warszawski Dzień Matki. Jest to wydarzenie organizowane w ramach działań promocyjnych Projektu "Mama wraca do pracy" i „Absolwentka szuka pracy” finansowanego z Europejskiego Funduszu Społecznego.

Podczas majowego happeningu odbędzie się konferencja „Mama wraca do pracy”
na temat obecnej sytuacji Polek na rynku pracy podczas której m.in.
przedstawiciele mediów, firm, rządu, partii politycznych poruszą tematykę polityki względem pracujących Matek.

Podczas części piknikowej Warszawskiego Dnia Matki przewidujemy wiele atrakcji zarówno dla Mam jak i ich najmłodszych pociech.
A wśród nich: lekcje wizażu, testy predyspozycji zawodowych, spotkanie z Warsaw Eagles, gry i zabawy.

Na zakończenie tego wyjątkowego dnia zapraszamy na specjalny koncert zespoły Honeys.

Happening jest inicjatywą non-profit podczas której odbędzie się zbiórka na akcję „Płomyczek”.

Cały dochód z tej imprezy przekazujemy na Warszawskie Hospicjum dla Dzieci.

Więcej informacji również na: www.globaltc.eu

[ Dodano: 2007-05-18, 11:01 ]

Spotkal ktos Edyte?

A ja spotkałam ją po koncercie w Kongresowej w maju '99, a potem w Empiku w listopadzie? '99.

Poza tym pisałam listy i było mi bardzo miło, gdy dowiedziałam się, że przynajmniej jeden z nich przeczytała, bo zareagowała na moją prośbę.

Poprosiłam o wsparcie Warszawskiego Hospicjum dla Dzieci. Po niedługim czasie, rozmawiając z lekarzami Hospicjum dowiedziałam się, że kontaktowała się z nimi Edyta z propozycja zagrania jakiegoś charytatywnego koncertu albo recitalu bo dowiedziała się od swojej fanki, że jest taka potrzeba. Jakoże lekarze znali mnie i moją muzyczną miłość, to szybko się domysleli, że to ja...
Nigdy nie czułam większej miłości do Edzi, niż tamtego dnia, kiedy dowiedziałam się, że chce im pomóc...

Nie umiem powiedzieć, czy coś wyszło potem z tych planów, ale jej gest wzruszył nas wszystkich...

badanie wolontariuszy

Hej! Witam wszystkich. Mam na imię Aneta i od niedawna jestem wolontariuszką. Jestem studentką 4 roku psychologii i zabieram się powoli za pisanie pracy magisterskiej.
Chciałabym przeprowadzić badanie wolontariuszy i mam do Was prośbę. Poszukuję wolontariuszy z Warszawy i okolic, którzy są zaangażowani w wolontariat w domach dziecka i hospicjach. Jeśli ktoś z Was miałby dla mnie chwilkę czasu na uzupełnienie 2,3 krótkich testów byłabym bardzo wdzięczna. Pozdrawiam serdecznie!

nowy pomysł na urozmaicenie życia gołdapiaków

Cytat z www.gazeta.pl: "Nie wolno szacunku dla Ojca Świętego sprowadzać do najłatwiejszych rozwiązań: budowy pomników i nowych nazw ulic - mówi "Gazecie" abp Józef Życiński. "Piękniej uczcimy pamięć zmarłego Papieża, tworząc kuchnie dla ubogich, świetlice dla dzieci, hospicja" - napisał w dekrecie

W Polsce stoi 250 pomników Jana Pawła II. Dla wielu to za mało. Po śmierci Papieża już kilkanaście miast zapowiedziało budowę nowych. W kolejności alfabetycznej: Chełm, Dzierżoniów, Głogów, Kraków, Krotoszyn, Olsztyn, Ozorków, Piekary Śl., Rybnik, Sandomierz, Toruń, Wadowice, Warszawa. Pomysłodawcy marzą zwykle o ich "monumentalnej skali".

Katolicki Uniwersytet Lubelski ma nosić imię Jana Pawła II, powstają też szlaki turystyczne Jego imienia. Wrocław szykuje "papieską bramę". Wszystko ma jednak przebić największy w Polsce kopiec - w Krakowie - za ponad 20 mln zł.

Metropolita lubelski abp Józef Życiński wzywa do opamiętania."

JednoŚwiatowi wolontariusze

Po raz ósmy Sieć Centrów Wolontariatu w Polsce zorganizowała konkurs Barwy Wolontariatu.
Jest on okazją, aby w sposób szczególny podziękować wolontariuszom, którzy na codzień współpracują z wieloma organizacjami, środowiskami i osobami prawatnymi.

Zgłoszeń dokonywały organizacje pozarządowe, grupy samopomocowe, instytucje państwowe, samorządowe, przedsiębiorstwa, które realizują program wolontariatu pracowniczego, osoby prywatne korzystające z pomocy wolontariuszy.

Organizując Konkurs, zależało nam aby pokazać wielobarwność działań społecznych i aktywność wolontariuszy, tych którzy pomagają np. w pracach biurowych, jak i tych którzy biorą udział w terapiach dzieci niepełnosprawnych, ochotników, którzy pomagają w organizacji wydarzeń okolicznościowych, konferencji, udzielaja porad prawnych, jak i tych którzy na co dzień odwiedzają pensjonariuszy hospicjów i szpitali.

Kapituła Konkursu dokonała wyboru 10 nominowanych do wyróżnienia wolontariuszy.

Ich sylwetki jak również wybrana spośród nich trójka zwycięzców, zostaną zaprezentowane w dniu 9 lutego 2009 podczas Gali Wolontariatu w Teatrze Polskim w Warszawie.

Dla wolontariuszy oraz zgromadzonych gości zaśpiewają:
Halinka Młynkowa, Ewelina Flinta, Marek Piekarczyk i Zbigniew Wodecki.

Bezpośrednia transmisja z Gali w Programie 2 TVP o godz. 19.05

Ciekawe, kto w tym roku Galę prowadzi?

Szukam książek dla hospicjum

Jestem wolontariuszką Warszawskiego Hospicjum dla Dzieci. Ostatnio wymarzyliśmy sobie biblioteczkę tematyczną z której moglibyśmy korzystać . Podstawową biblioteczkę chcemy zebrać sami nie narażając Fundacji na koszty . Może ktoś chciałby nam pomóc i posiada książki , filmy lub inne publikacje związane z tematyką ciężkiej choroby lub śmierci którymi chciałby się podzielić z nami ? Z tych publikacji może skorzystać jeszcze wiele osób przy hospicjum działają także grupy wsparcia dla osób w żałobie .
Strona hospicjum www.hospicjum.waw.pl . Po bliższe informacje zapraszam na PW.
Książki można wysyłać na adres fundacji z dopiskiem "biblioteczka wolontariuszy" w Warszawie lub okolicy ktoś z wolontariuszy może odebrać osobiście

1% od serca ____ (podatek i organizacje pożytku publicznego)

Trudno "konkurować" z Warszawskim Hospicjum dla Dzieci, ale.....
Ja swój 1% podatku wlasnie przekazalem na Stowarzyszenie Hospicjum Domowe. Mieści się ono na ul. Tykocińskiej (Targówek). Nie da się opisać jak wielką byli mi pomocą w trudnych chwilach tu - w Ursusie. Oczywiście byla to pomoc bezinteresowna. Jesli ktoś móglby coś dla tej niesamowitej instytucji zrobić, to gorąco polecam.

Stowarzyszenie Hospicjum Domowe
ul. Tykocińska 27/35
03-545 Warszawa
KRS 0000026420
Numer konta: 16 1160 2202 0000 0000 2063 8721
e-mail: shd@free.ngo.pl
tel/fax: (22) 6796848 lub (22) 6796700

Jeszcze raz gorąco polecam to hospicjum Waszej wspanialej dobroczynnosci.

Pozdrawiam.
V

WOŚP zebrała już ponad 10 mln zł

Kilka lat temu, zakładałem instalację przeciwpożarową w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie.
Zapamiętałem piętro, na którym istniało hospicjum, dla dzieci chorych na nowotwory, a dla których tylko, hospicjum było jedynym lekarstwem. Trudno opisać, co działo się w mojej głowie.
Jurek Owsiak, jest dla mnie Bohaterem Narodowym! Pamiętajmy jednak, żeby nie zmarnować tej ofiary,pieniędzy, zebranych na tak zbożny cel! Pamiętajmy, że aparaty, nowoczesne, wymagają profesjonalnych specjalistów do ich obsługi. Widziałem na strychu tegoż instytutu, dużo wszelakich aparatów, odłożonych z powodu awarii i braku części, lub funduszy, na zakup owych części.
Oby nie było to tak, jak z kosztownościami darowanymi przez naród Polski (przed II wojną), dla wzmocnienia Jego obronności. Skarb wrócił z Anglii do Polski w skrzyniach, zamknięto go w skarbcu Muzeum Narodowego. I z tego skarbca, ówcześni dyktatorzy, rozszabrowali. Czy coś zostało z tego majątku?
Nie wystarczy zebrać fundusze, trzeba pomyśleć o jego dobrym zagospodarowaniu. Trzeba pomyśleć o odpowiedniej obsłudze zakupionych aparatów. Potrzebni są fachowcy, których mamy coraz mniej. O odpowiedniej dla nich zapłacie. O częściach zamiennych, serwisie...

PYTANIE?......Gdzie udać się z 3-latkiem gabinety w warszaw

Polecam gabinet Warszawskiego Hospicjum dla Dzieci:http://www.hospicjum.waw.pl/poradnia.htm

wolontariat

Uważam,że wolontariat jest potrzebny .Jest potrzebny dlatego ,że dzięki niemu mnóstwo osób z nizin społecznych,chorych,odrzuconych przez społeczeństwo ma szansę na powrót do normalnego życia.
U mnie w Łodzi działa Hospicjum dla dzieci(pewnie w innych miastach również) i uważam,że tam wolontariusze są szczególnie potrzebni,żeby zapewnić chociaż ''aluzję normalnego życia'' tym dzieciaczkom,którym czasem zostały ostatnie godziny życia.Kiedyś strasznie chciałam być wolontariuszką właśnie w tym miejscu, ale chyba bym nie wytrzymała wtedy,gdy jakieś dzieciątko które znałam i którym się opiekowałam umarło.
Ostatnio też czytałam o wolontariuszach,którzy zajmują się dzieciakami z Pragi w Warszawie organizując im w wakacje czas tak ,aby mogły poznać chociaż skrawek innego życia nic tego,które obserwują na codzień.

Bardzo irytują mnie posunięta różnych wielkich gwiazd,które np.raz ustawią się do zdjęcia z jakimś afrykańskim dzieckiem i uważają ,że to wystarczy.
U nas uważam,że ogromną uwagę powinno skierować się na aktorkę Annę Dymną, która cała jest oddana Muminkom i innych chorym ludziom.

Ale uważam ,że wolontariat NIGDY nie jest i nie będzie darmową pracą.Dlatego,że korzyści czerpie i jedna i druga strona.Ta strona ,która pomaga być może będzie mieć wpis w cv,ale też większą wrażliwość, otwartość na problemy drugiego człowieka.a Osoba,której się pomaga zobaczy coś innego niż widziała dotychczas.

Uważam,że najbardziej potrzebni są wolontariusze pracujący z młodzieżą i małymi dzieciakami z zaniedbanych rodzin,które już z góry są skazane na niepowodzenia ze względu na status społeczny, biedę i brak wykształcenia u rodziców.

Cudowne jest to kiedy kształtuje się w takim młodych ludziach wrażliwość na dobro i krzywdę drugiego człowieka, która być może zaprocentuje tym ,że taki człowiek nie stanie się złodziejem lub zabójcą.

Ja sama ,mama zamiar od tego roku szkolnego zająć się dziećmi mojej cioci ,które są zaniedbane i pomimo młodego wieku(II i III klasa szkoły podstawowej) już mają problemy w szkole.Chciałabym w nich zaszczepić ciekawość świata nie ograniczającą się tylko do telewizora.

To taki mój malutki, prywatny wolontariat:):)

Wybory

kasienkaaa, ludzie młodzi głosowali nie dla wygladu a daletego ze myślą mają swierze umysły które niezostały zbrukane okresem lat 70 i 80 .
Ludzie wykształceni tez raczej wykazują sie większa inteligencją i logoka niż popodstawówkowicze i bardziej rozsądnie potrafią rozumowac i wyciągac wnioski.
Prezydent Warszawy, który jest profesorem prawa zdobył także 71 proc. głosów wyborców z wykształcenie podstawowym, 53 proc. ze średnim i jedynie 38 proc. z wykształceniem wyższym.
Wystarczy ze w warszawie prawie nikt na niego nie głosował bo Warszawa zobaczyła jak wiele dla nich zrobił badąc jej prezydentem czyli wielkie guano czyli nic a jeszcze narobił wiecej problemów.

Starsi nie mają wiecej doświadczenia czy roumu oni chca powrotu komuny gdzie wszystko mieli zadarmo. Podsuwane pod sam nos.
No a pozatym ludziom po 60 najmniej na wszystkim zalezy oni juz mają emeryturki i nie musza sie martwic o swój przyszły byt.
I prosze mnie nierośmieszac tym "dobrem kraju" dla dobra kraju to powinni takie osoby jak Kaczor, lepper czy giertych i ich bandy ubezwłasnowolnić albo zrobić przeszczep tego czego nieposiadają czyli mózgu.

No a pozatym jak widziałąm komu Kaczor składał podziekowania to mi szczena opadła.
Noz sama śmietanka towarzyska: Rydzyk, Lepper i najwieksi komunisci Polscy.

A pozatym juz nieprowadze dyskusji w tym temacie bo jest bez sensu. Jak ktoś nie musi sie borykac z problemami i utrudnieniami w warszawie które Kaczor podczas swojej prezydentury narobił i ponawarstwiał to mało co z moich wypowiedzi zrozumie.
Wystarczy ze ja zamiasat jechac do pracy 30 minut mam tem czas wydłuzony 3 krotnie. Problemy robią z moją firmą, kombinacje niesamowite by sprywatyzowac i oddac Niemcom. Hospicjum dla dzieci jest niedofinansowane, ale za to na przyjazdy i koncerty włoskich muzyków to pieniądze w warszawie sie znalazły
Mną to trzachneło ze dla tylu dzieci nie ma na poleprzenie ich zdrowia ale dla grupki snobów jest koncert którego koszta są milionowe.
No coment.

Stolica i jej prezydent

Po piewsze dlatego, że to Kaczyński rządzi miastem a nie Tusk.
Ale dokumenty są jawne. Pozatym nie rządzi bo jest na urlopie (lol)
Po drugie dlatego, że są stosowne dokumenty potwierdzające słowa sztabu Kaczyńskiego. I są szefowie hospicjów którzy twierdzą inaczej (ostatnio była konferencja jednego z nich)
Po trzecie, że Tusk i jego sztab ostatnio posuwają się do zwykłych oszczerstw i ciosów poniżej pasa co jest niegodne kandydata na prezydenta No taaak, niech podlicze: wskazanie że ulotka była wydana w celach kampanijnych (prawda), zmniejszenie kasy na hospicja, przyjmijmy że na jedne tak, a na inne nie; wskazanie że w sondażu w Warszawie prowadzi Tusk dwukrotną przewagą głosów; wskazanie że PO wygrało w Wawie. Faktycznie - niegodne zagrania
Jak widać to kolejny absurdalny i niegodny atak sztabu Tuska.
Teraz porównaj sobie to co napisałem ze słowami Jacka Kurskiego "Kiedy Lech Kaczyński mówi o poprawie bezpieczeństwa to znaczy że na blokowiskach będzie bezpiecznie, kiedy robi to Donald Tusk, to ma na myśli że dzieci podmiejskich gangsterów będą miały obstawę do szkoły" . A teraz wyciągnij wnioski - kto tu jest obłudny, cyniczny do granic obrzydliwości? Kurskiemu powinni zrobić operacje bo niedługo padnie z nienawiści.

Szło o pieniądze. O pieniadzę z UE, które rzekomo zostały stracone. Co jest wierutną bzdurą.
Nie- mówię Ci że szło o błędy proceduralne urzędników. DOWÓD

Jeśli na temat czegoś nie wyrobłem sobie opinii to nie muszę pisać czegoś tylko po to aby napisać.
"nie wyrobiłem opinii"= nie chcę zaakceptować prawdy
A jak miał jechać skoro jest na urlopie? Lech Kaczyński ponosi odpowiedzialność za funkcjonowanie Warszawy, nawet kiedy jest na urlopie. To jego wybrali Warszawiacy i przed nimi ponosi odpowiedzialność. Tym razem zdaje się nie popisał.
Kolejna głupota. Wybory na prezydenta stolicy były 2 albo 3 lata temu a nie ostatnio Czyli uważaszże decyzję o starcie w wyborach podejmuje się 'od tak', w tydzień Nie - dobrze pamiętam komentarze, np. we Wprost, że Warszawa, to trampolina wyborcza; pozatym - już w chwili powstawania PiS oczywiste było że któryś z Kaczorów bedzie chciał być Prezydentem RP.
I jakbyś nie wiedział - w Warszawie (jak i w całej Polsce) najwięcej głosów zdobył Jarosław Kaczyński (ponad 170.000) dystansując wszystkich innych kandydatów na posłów.
A w całej Warszawie najwięcej głosów dostało PO. Teraz czas na wnioski. Jeden jest np. taki że lista PO była dużo lepsza, więc głosy nie skumulowały się na lidera.
W porónaniu z poprzednimi rządami PO, rządy PiS w Warszawie to poprawienie sytuacji o 10 lat świetlnych. No patrz, a ja nie widze różnicy.

Interesują mnie hospicja na terenie Warszawy całodobowe

Cześć,
W okolicach Warszawy jest Warszawskie Hospicjum Dla Dzieci, ich strona to www.hospicjum.waw.pl
Może zgłoś się do nich, oni przyjeżdżają do domu i pomagają w opiece nad dziećmi.

Powodzenia!

Zmiana numeru konta SAJ

On Thu, 12 Jul 2007, Andrzej Remiszewski wrote:

[quote]Bez przesady, to nie takie straszne, po za tym nie cały dochód SAJ musi
pochodzić z 1%. Natomiast rzeczywiscie:
- potrzebne jest chyba walne (?) ale nie jestem pewien, w stowarzyszeniu w
kórym jestem w wejherowie nie pamietam takiej zmainy statutu,
[/quote]
W obecnej chwili reprezentacja wymaga Rady Armatorskiej w pełnym składzie.
Do każdej pierdołki trzeba zbierać 9 podpisów, w tym Kocura, który jak nie
w Warszawie, to gdzieś po morzu się szlaja. Zmieniając statut należy
uwspółcześnić i inne zapisy, więc tak czy inaczej - czeka nas to.

[quote]- potrzebne jest pzrzejscie drogi biurokratycznej tu jest "poradnik":
http://www.prawo.ngo.pl/files/prawo.ngo.pl/public/3w_pdf/nowsze_pdf/jakZostacOPP.pdf
[/quote]
Pytanie, co w zamian. Na razie jest potrzebne duże poparcie, a nie duże
pieniądze. Na koniec, może lepiej, żeby armatorzy płacili ten 1% na
niewidome dzieci... albo np. hospicjum, a na swoje stowarzyszenie płacili
po prostu składkę + mile widziane darowizny? Nie jestem zwolennikiem
szukania pretekstów do 1%, niech on trafi do tych, co naprawdę nie dadzą
sobie rady bez tego.

Nie wiem. To mój prywatny pogląd. Proszę nie utożsamiać z poglądem SAJu.

--
Sail-ho portal żeglarski i sklep wysyłkowy tel.:+48 58 669 46 06
http://www.sail-ho.pl fax :+48 58 669 46 05
http://sklep.sail-ho.pl
Nasz nowy sklep żeglarski: Gdynia, marina, budynek YK Stal, codziennie 10-18.

BAD

Po żmudnej i wyjątkowo cięzkiej pracy w studiu, postanowili, że razem przejdą się do szpotala... Z chorymi. Właśnie takimi jak Kim.
- Ale na pewno chcesz sobie znowu o tym przypominac? Nie życ tą chwilą, która jest Ci dana?
- Nie Michael. - wyszeptała przechadzając się ciemnymi uliczkami Warszawy. Była noc i nikt praktycznie szwędał się po parkach i alejach. 10 metrów za nimi i 10 metrów przed nimi szło dwóch wielkich ochroniarzy. Oni po środku objęci.
Po chwili na skrzyżowanie obok pałacu kultury zajechał czarny Mercedes Benz.
Młodzi wsiedli do niego i pojechali do najblizszego hospicjum dla chorych nieuleczalnie....

- Witaj... - rozległo się ciche powitanie... Mała dziewczynka leżąca na łóżeczku podniosła powieki. Blada... Bez włosów. Miała zaszkole oczy... Jakby za mgłą... Cierpiała na zanik szpiku kostnego... Nie mogła o dostac już od bardzo dawna, więc teraz byłiby już za późno ją ratowac... - to wynika z wypowiedzi pielęgniarek i lekarzy.
- Jakaś Ty słodka.... - uśmiechcnęły się do siebie promiennie...
- Jesteś... Kim? - zapytała.
- Tak. A to jest Michael... - cała sala zbiegła się do jednej małej istotki na posłanie.
- Aleee... - zdumiewały się dzieci.

Bardzo przyjemnie się im wszystkim żartowało... śmiali się do rozpuku... To był niezapomniany wieczór... Zobaczyc takie zadowolenie na twarzy kogoś kto jest przygotowany na... śmierc..
Tamtej nocy MJ dostrzegł coś jeszcze... Dostrzegł, że Any ma te same miłości co on.
Dzieci. Przyrodę. Miłośc pomiędzy nimi i... wiedział, że więcej jej do szczęscia nie potrzeba, jednak on po swojemu chciał urządzic następny dzien... Mianowicie...

6:00

- Michael... Wstawaj. - Kim obudziła MJ'a bardzo złym głosem.
- Jezu co się stało... - wyszedł z pod pościeli cały zdenerowany. Bał sie.
- Muszę wracac... Przykro mi. - krzątała się po pokoju szukając kolejnych ubran do spakowania.
- Ale co się stało? Co jest? - podniósł się.
- Po prostu muszę jechac... - gorączkowo rozglądała się po wnętrzu. Wtem zaczęła płakac. Ni stąd ni z owąd. Mike dziwnie się poczuł.. Jakby urażony... Od razu przycisnął Kim do ściany.

Same zalety ;)

wiesz - w sumie to chyba masz racje - praca z psami generalnie nie jest relaksem ... moze doswiadczenie troche spaczyło mi obraz sprawy - bo w DPSie po kilku godzinach jakos tam funkcjonuje a przy pracy z mocno problemowymi (nie mówie zaburzonymi) dzieciakami po 1,5 godzinie po prostu nie wiem jak sie nazywam


Pozwolę się z Tobą nie zgodzić. Praca z DPSach bywa trudniejsza i bardziej wyczerpująca niż z dziećmi, tylko trzeba się w nią zaangażować i chcieć osiągnąć coś więcej niż tylko chwilową poprawę nastroju wywołaną naszą obecnością. Prawdziwe efekty osiąga się wtedy, gdy pensjonariuszy takiego ośrodka zmotywuje się do aktywnego działania, chęci niesienie pomocy innym współmieszkańcom. Przebicie się przez kolejne pokłady marazmu i zniechęcenia bywa dużo bardziej męczące niż tylko zapanowania nad dziecięcym żywiołem. Często okazuje się, że wymaga również znacznie więcej wysiłku intelektualnego, bo dochodzi do konfrontacji z dojrzałą inteligencją i sporym balastem doświadczenia.

Znów odgrzewam stary temat, ale moim zdaniem bardzo ciekawy.
Wszystko ok, ale nie wzioles jednej rzeczy pod uwage, mianowicie ze w wiekszosci DPS pencjonariusze dotknieci sa chorobami typu Parkinson, Alzheimer, czy tez SM, demencja. Czyli wszystko to co dziala na niekorzysc pracy i motywacji tych ludzi.
O prawdziwym efekcie nie mozeny tez mowic, w twoim powyzszym rozumieniu, w przypadku np. Hospicjum, gdzie kontakt 5 minutowy z pacjentem jest ogromnym sukcesem.
DPS maja jeszcze jedna rzecz w sobie, czesto i to niestety mimo zmian ustrojowych i finansowych, pracuja w nich ludzie pozbawieni najmniejszej ochoty pracy "ze staruchami"-jak to slyszalem w DPS Caritasu w Warszawie. "Za te pieniadze to ja moge...." zeby nie przeklnac.
I wolontariusze fundacji ktorej udalo sie wkoncu wejsc na teren placowki, tylko dzieki uporowi, nie sa w stanie zmienic na dzien dzisiejszy wiele. Sa tam , mimo umowy, jak na kruchym lodzie, ktory w kazdej chwili moze sie zalamac i przestana odwiedzac potrzebujacych.
Efekty mozna osiagnac niekoniecznie z fajerwerkami za plecami, ale rowniez malutkimi kroczkami, chocby wpuszczeniem na sale gdzie pacjenci sa przywiazywani do luzek, zeby nie spadli. (Tak , ma to miejsce w 21 wieku).
Pytanie zatem sie rodzi, jakie dzialania przedwstene podjac aby osrodek w ktorym chcemy pracowac chcial z nami wspolpracowac.?

prezentacje kandydatow z Buska do parlamentu

pozwolcie ze zacytuje...:

"Z zawodu jestem magistrem inżynierem budownictwa ogólnego,absolwentem Politechniki Lubelskiej Wydziału Budownictwa i Inżynierii Środowiska.

- Pasjonat wrotkarstwa i działacz Polskiego Związku Wrotkarskiego. Założyciel i Prezes MUKS �Ponidzie� w Busku Zdroju, pierwszego w Polsce UKS�u z sekcją wrotkarska i hokeja na wrotkach.
- Wychowawca młodzieży, organizator zawodów sportowych, trener i sędzia hokeja na wrotkach jednośladowych. Trzykrotny Wicemistrz Polski w hokeja na wrotkach w drużynie MUKS �Ponidzie�.
- Instruktor narciarski PZN, trener dzieci i młodzieży w tym niepełnosprawnej.
- Opiekuje się pod względem sportwym Rodzinnym Domem Dziecka w Janinie.
- Członek Zarządu Świętokrzyskiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa.
- Działacz i członek Zarządu Stowarzyszenia SPORT XXI w Warszawie, www.sportxxi.com.pl. Współorganizator zawodów narciarskich w slalomie carvingowym rangi Puchar Świata FIS, Puchar Polski i Mistrzostwa Polski.
- Szef i trener integracyjnego teamu narciarskiego ELVIA TEAM SPORT XXI, w którym występują również narciarze niepełnosprawni olimpijczycy Reprezentanci Polski.
- Redaktor i publicysta w narciarskich magazynach sportowych NTN i SKIPRESS edycja polska.
- Współtwórca idei i pomysłodawca powstania Świętokrzyskiej Stacji Narciarskiej, której budowa ruszy lada dzień. Tu będą się szkolić również narciarze niepełnosprawni z całej Polski.

Byłem wcześniej wykonawcą, a obecnie jestem projektantem, prywatnym przedsiębiorcą budowlanym oraz współwłaścicielem Sklepu Zielarsko � Medycznego �SAWA�.
Wykonywałem roboty budowlane i remontowe oraz jestem projektantem wielu obiektów budownictwa mieszkaniowego, pensjonatów, usługowo-handlowych i produkcyjnych w tym:
- Projektu Budowlanego Hospicjum im. Matki Teresy z Kalkuty w Busku Zdroju, który wykonałem społecznie jako współautor. Jest to mój osobisty dar dla ludzi cierpiących.
- Remont i przebudowa dachu zabytkowego Kościoła PW. Św. Stanisława w Chotelku Zielonym koło Buska Zdroju. Pełniłem społecznie obowiązki kierownika budowy. Jestem zakochany w tym miejscu, które Pan Bóg wybrał sobie na swój dom."

przyznaje... niezle preferencje... ale chyba dla kandydata do przetargu na budowe nartostrady na gorze kwiatowej a nie dla kandydata na posla do sejmu... nie ma co... kazdego ciagnie do koryta... bez odbioru(chyba)w tym watku...

Mariusz, czyli złoty chłopak z Biskupca

Gazeta Olsztyńska napisał/a:

Mariusz, czyli złoty chłopak z Biskupca

Mariusz Wierzchowski, tegoroczny maturzysta z liceum przy Zespołu Szkół w Biskupcu, został laureatem XV Ogólnopolskiego Samorządowego Konkursu Nastolatków "Ośmiu Wspaniałych.

Konkurs, który organizuje Fundacja Świat na Tak, ma na celu promowanie szlachetnych i godnych naśladowania postaw wobec drugiego człowieka. Raz w roku fundacja wyłania i nagradza młodych wolontariuszy wyróżniających się wrażliwością, bezinteresownością i gorliwością w niesieniu pomocy potrzebującym.

Wolontariuszem został trzy lata temu i udzielał się przez całe liceum. Uczestniczył w zbiórkach żywności, odwiedzał dzieci leżące w szpitalu. Był też bratnią duszą pacjentów Niepublicznego Zakładu Opieki Paliatywnej św. Łazarza w Biskupcu. Prowadził też stronę internetową hospicjum.

Najpierw wiosną wygrał powiatowe eliminacje "Ośmiu wspaniałych", potem pojechał do Warszawy na ogólnopolskie, by wreszcie stawić się na gali finałowej w Poznaniu. Jak przyznaje, bez większych nadziei na sukces. — Kiedy słuchałem, jak wiele robią pozostali nagrodzeni, nie sądziłem, że za chwilę stanę wśród nich — wspomina Mariusz. — Wyczytano mnie jako ostatniego.

Podkreślają, że lawina sukcesów, jaka na niego spadła, nie wywołała choćby najmniejszych objawów tzw. sodówki. Pozostał człowiekiem skromnym i uczynnym. — Bo czuję wielką odpowiedzialność. Skoro dostąpiłem tak wielkiego zaszczytu, nie mogę spocząć na laurach — zapewnia Mariusz.

Jacek Niedźwiecki, erpe
j.niedzwiecki@gazetaolsztynska.pl



cyt. za: http://biskupiec.wm.pl/Ma...-Biskupca,73747

"Uśmiech Malucha" - jak uzyskać zgodę na leczenie?

Dla wyjaśnienia informacja, co to jest "Uśmiech Malucha"


[...]
Klinika stomatologiczna
Przy hospicjum działa klinika stomatologiczna "Uśmiech Malucha" - jedno z waż-nych ogniw placówki. W klinice mogą skorzystać z pomocy m.in. dzieci upośledzone umysłowo w stopniu znacznym i głębokim oraz dzieci upośledzone w stopniu umiarkowanym i lekkim.

Zabiegi stomatologiczne przeprowadzane są w znieczuleniu ogólnym i znacz-nym. Są one dla dzieci głęboko upośledzonych bezpłatne, w pełni refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Natomiast dla dzieci upośledzonych w stopniu umiarkowanym i lekkim - refundowane po uzyskaniu indywidualnej zgody NFZ.

Działalność kliniki to wielka pomoc, ponieważ rodziny, w których są upośle-dzone dzieci, mają wielki kłopot z zapewnieniem im opieki stomatologa. Przeprowa-dzenie zabiegów wymaga współpracy z lekarzem ze strony pacjenta. W przypadku dziecka upośledzonego nie ma możliwości takiego porozumienia, gdyż takie dziecko bywa zazwyczaj bardzo niespokojne. Z tego właśnie względu zabiegi prze-prowadza się w znieczuleniu ogólnym, w obecności stomatologa i anestezjologa.

Niestety jest bardzo mało klinik, które oferują opiekę w tym zakresie. Dlatego placówka przy hospicjum jest bardzo, bardzo potrzebna. Jest czynna codziennie od poniedziałku do piątku. Przed zabiegiem przeprowadzana jest bezpłatna konsultacja stomatologa i anestezjologa, po której rodzice otrzymują informację o przebiegu zabiegu.

Terminy bezpłatnych konsultacji można ustalić z kierownikiem kliniki dr. Arturem Januszańcem, tel. 0-502-088-366 lub z pielęgniarką - Jolantą Słodownik, tel. 0-505-045-349.

Warszawskie Hospicjum dla Dzieci
ul. Agatowa 10, 03-680 Warszawa
Tel. 0-22 678-16-11, 678-17-11


źródełko

i jeszcze informacja ze strony kliniki:

Koszt zabiegów dzieci upośledzonych w stopniu umiarkowanym i lekkim oraz dzieci dializowanych, z wrodzonymi wadami serca, chorobą nowotworową, z cukrzycą, z dziecięcym porażeniem mózgowym, z mukopolisacharydozą, z mukowiscydozą i innymi schorzeniami będą refundowane po uzyskaniu zgody indywidualnej z Narodowego Funduszu Zdrowia.

Dział Stomatologii Mazowiecki Oddział Wojewódzki NFZ
Ul. Chałubińskiego 8
00-613 Warszawa
tel. (22) 582 80 04,
(22) 582 80 13.


źródełko

Aga próbowałaś dzwonić na ten ww. numer na Chałbińskiego?

artykuły o nietoperzach

Zmarła dziewczynka pogryziona przez nietoperza

Dziecko ponad pół roku przebywało w Klinice Intensywnej Terapii ICZMP.

7-letnia dziewczynka pogryziona przez nietoperza, która ponad pół roku leżała nieprzytomna w Klinice Intensywnej Terapii w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki, nie żyje. Zmarła w hospicjum w Toruniu, gdzie trafiła pod koniec stycznia br.
- Nie wiadomo, jakim wirusem została zakażona dziewczynka - mówi dr Krajewski.

Przyczyna jej śmierci jest owiana tajemnicą, którą dziecko zabrało do grobu. Nie przeprowadzono sekcji zwłok, a poza tym nie ma pewności czy dałaby ona odpowiedź na pytanie, co spowodowało zgon. Dziesiątki badań przeprowadzonych w wyspecjalizowanych placówkach medycznych w Warszawie, Puławach i w Instytucie Pasteura w Paryżu nie wykryły na co była chora. Wszystko pozostało w sferze domniemań i hipotez. Lekarze początkowo sądzili, że dziecko zostało zakażone wścieklizną. Wskazywały na to objawy i obraz kliniczny małej pacjentki.

Dramat 7-letniej dziewczynki zaczął się, gdy została pokąsana w rękę przez nietoperza, który wpadł do jej domu we wsi Wroniawy koło Sieradza, chciała złapać zwierzę, aby je obejrzeć. Gdy trafiła do ICZMP, była nieprzytomna.

- Kilkakrotne kompleksowe badania i specjalne testy jednak nie potwierdziły wstępnej diagnozy o zarażeniu wścieklizną - mówi dr Wojciech Krajewski, szef Kliniki Intensywnej Terapii ICZMP. - Najprawdopodobniej dziecko zostało zakażone innymi wirusami przenoszonymi przez nietoperze. Objawy, które one wywołują są podobne do tych, które powoduje wścieklizna. Są to: niewydolność oddechowa i porażenie ośrodkowego układu nerwowego.

Próby zidentyfikowania wirusa zakończyły się fiaskiem. Lekarze nie znaleźli przyczyny choroby dziewczynki. Nie wiedzieli jak ją leczyć. Wyzdrowienie dziecka graniczyło z cudem, co potwierdzali wszyscy specjaliści.To był pierwszy taki przypadek w Łodzi od kilkunastu lat, niezmiernie rzadki w medycynie.

źródło
tak więc nie ma pewności nawet czy to pogryzienie miało jakikolwiek związek ze śmiercią tej dziewczynki ale fama poszła w Polskę że to nietoperz ją zabił

1% od serca ____ (podatek i organizacje pożytku publicznego)

Baza organizacji pożytku publicznego + poradnik jak to zrobić

http://gospodarka.gazeta.pl/jedenprocent/0,0.html

Dużo informacji o organizacjach (aczkolwiek nie o wszystkich) - Poniżej info o Caritas

Caritas Archidiecezji Warszawskiej
miejscowość Warszawa
telefon 828 18 15
województwo mazowieckie

Adres
Krakowskie Przedmieście 62 00-322 Warszawa

 warszawa.caritas.pl

bank
Bank Pekao S.A. V O/ Warszawa
numer konta
09 1240 1066 1111 0010 0440 8018

historia
Caritas AW została powołana mocą dekretu Księdza Prymasa Józefa Glempa w dniu 14.12.1989. Pierwsze parafialne Zespoły Caritas AW postały na gruncie istniejących już grup osób zaangażowanych w życie swoich wspólnot. Kapłani przygotowywani byli do organizowania działalności charytatywnej, współpracy z ośrodkami państwowymi, kościelnymi, szkołami w ramach zagranicznych szkoleń. Początkowo organizowano dożywianie dzieci w szkołach. Następnie organizowano dofinansowanie rodzin wielodzietnych, patologicznych, stojących na granicy nędzy materialnej. Kontynowano pomoc żywnościową. Prowadzono dystrybucję leków w darmowych, przyparafialnych aptekach, współpracowano z ośrodkami pomocowymi na Zachodzie. Od 1991 roku organizowano letni wypoczynek dla dzieci z Białorusi (rocnie 60 - 90 dzieci). W 1992 roku została powołana pierwsza własna placówka - Ekologiczna szkoła Młodych Caritas AW, w 1993 kolejna placówka - tym razem Dom Pomocy Społecznej dla kobiet. W 1994 roku została włączona do Caritas AW noclegownia "Przystań" dla mężczyzn.

działania
Prowadzenie: 1 świetlica środowiskowa, 4 świetlice socjoterapeutyczne, Klub Młodzieży, noclegownia "Przystań" dla mężczyzn, Centrum Chaytatywne "Res Sacra Miser" w skład którego wchodzą Zakład Opiekuńczo - Leczniczy, Hospicjum stacjonarne, bursa, Ośrodek Pomocy Psychologicznej, Zespół Opiki Paliatywnej Domowej, Parafialne Zespoły Charytatywne; ponadto - kolonie dla dzieci, akje charytatywne.

misja
Podstawowym celem Caritas AW jest szerzenie i praktyczne realizowanie nauki Jezusa Chrystusa o miłosierdziu chrześcijańskim.

O fruwaniu i opaskach.... [GW]

Witam,

Pewien czeski lekarz celnym stwierdzeniem o lataniu i głupocie wszedł do
historii międzynarodowego chomorou.
Czy tak będzie z dyrektorem pewnego hospicjum dla dzieci?
Normalnie żal pośladki ściska......

<http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3087705.html

Hospicjum nie chce pieniędzy z opasek z napisem "Spieprzaj dziadu!"

Ze sprzedaży pomarańczowych opasek z napisem ?spieprzaj dziadu?, Jaś,
uzbierał 6.5 tys. złotych. Wczoraj pieniądze wpłacił na konto Warszawskiego
Hospicjum dla Dzieci

Gdy Lech Kaczyński wygrał wybory, 26-letni Jaś zrobił pomarańczowe opaski na
rękę z napisem "Spieprzaj dziadu!" i zaczął je sprzedawać. Zarobione
pieniądze wczoraj przekazał warszawskiemu hospicjum.

Jaś (nie podaje nazwiska, bo, jak mówi, rodzina nie podziela jego poglądów,
a nazwisko nie jest jego własnością) wyrwał się wczoraj z pracy. Poszedł na
pocztę i przelał 2430 zł na konto Warszawskiego Hospicjum dla Dzieci. Wybrał
je przypadkowo. Po prostu wpisał hasło do internetowej wyszukiwarki i
kliknął w pierwszy adres.

- Odliczyłem tylko koszty zamówienia, podatek, który będę musiał zapłacić, i
pieniądze za telefony, które wykonałem, żeby je rozprowadzić. Za czas, który
na to poświęciłem, nie wziąłem nic - zastrzega.

Opaski wymyślił po ogłoszeniu wyników wyborów prezydenckich. Były
pomarańczowe, bo to kolor kojarzący się z rewolucją na Ukrainie. Miały napis
"Spieprzaj dziadu", bo to tymi słowami Lech Kaczyński 4 listopada 2002 roku
odegnał dwóch panów z plastikowymi reklamówkami, którzy zadawali mu
kłopotliwe pytania.

- Byłem sfrustrowany i chciałem dać temu wyraz. Przy okazji chciałem też
zrobić coś pożytecznego i pozytywnego, zwłaszcza że program Lecha
Kaczyńskiego był głównie negatywny - tłumaczy Jaś.

Zamówił w Chinach tysiąc sztuk. Jedna kosztowała 1,60 zł - sprzedawane przez
niego i znajomych po 5 zł rozeszły się w ciągu kilu tygodni. Słuszny cel,
Jaś od początku wiedział, że nadwyżkę przekaże na warszawskie hospicjum,
skusił nawet zwolenników Lecha Kaczyńskiego. Ludzie zaczepiali go na ulicy i
pytali, gdzie można kupić opaski. Zapotrzebowanie było takie, że w
internecie pojawiły się podróbki.

Gdy rozeszła się pierwsza partia, Jaś znalazł internetowy sklep
www.opaska.pl, który bez pobierania prowizji zgodził się sprowadzić i
dystrybuować kolejne. Właśnie szykowane jest trzecie zamówienie, a sklep
przekazał już 4 tys. zł na rachunek Warszawskiego Hospicjum dla Dzieci.

I tu zaczął się kłopot.

"Z ogromną przykrością dowiedzieliśmy się, że w chwili obecnej ludzie
nieznający umiaru ani poczucia przyzwoitości próbują wykorzystać działalność
Warszawskiego Hospicjum dla Dzieci w doraźnych celach komercyjnych,

Nafalski, wiceprezes fundacji Warszawskiego Hospicjum dla Dzieci

- Nie chcemy nikomu zamykać drzwi do niesienia pomocy, ale trzeba to robić w
sposób odpowiedzialny - wyjaśnił przez telefon. - Wolelibyśmy nie dostawać
wsparcia w ten sposób - dodał.

Jasiowi jest przykro. - To ciężkie i niesprawiedliwe oskarżenia. Nikogo nie
obrażałem, cytując prezydenta. Nie działam też w żadnym celu komercyjnym. Od
ludzi działających w hospicjum nie oczekuję poparcia mojej akcji czy nawet
jej zrozumienia, ale jedynie tego, by rozsądnie i uczciwie rozdysponowali
wpłaconymi przeze mnie pieniędzmi. Tak by rzeczywiście trafiły do
potrzebujących dzieci.

</http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3087705.html

Fundamentalizm vs wolnosc religijna


Staram się nie wtrącać w dyskusję o eutanazji, bo to temat na oddzielny wątek. Ale trochę tak jednowymiarowo jedziecie. Tu link do artykułu, w którym się rozważa etykę zabicia Terri Schiavo:
http://www.mp.pl/artykuly...30B60301A6D93BC



Ale przecież ten artykuł nijak się ma do prawa do samobojstwa. OT W sprawie Terri czy teraz tej wloszki mam baaardzo mieszane uczucia ( z przewagą argumentow na nie jednak) Ale są tez argumenty na "tak" Nie jestem lekarzem, ale z powodów rodzinnych mialem duzo kontaktu z odzdzialami neurologicznymi i ludzmi z uszkodzonym mozgiem, więc ten artykuł pisany przez lekarza budzi moje wątpliwoscie Zastanawia mnie jednak czy stan wegetatywny to jest jeszcze życie?

: rzeciwni temu byli jej rodzice, Bob i Mary Schindler, którzy twierdzili, że porozumiewali się z córką, a ona - ich zdaniem - reagowała na słowa, dotyk i zdawała się uśmiechać.

Z tego co wiem to to mozna bylo łatwo sprawdzic badając ją tomografem komputerowym, jesli by to byla prawda to bylaby jaka kolwiek reakcja mozgu na słowa czy dotyk matki... Mylące jest też określenie "śpiączka" bo np znajdująca się w spiączce corka Ewy błaszczyk sama przelyka i w dodatku widac ktore potrawy jej smakują...
wygooglowalem jednak ciekawy nieco zaskakujący tekst ktory przyda się rownież w rozwazaniach dotyczących tego wątku:

http://www.hospicjum.waw....A=75&wersja=pol
Najbardziej zaskoczylo mnie to:
a

k odłączenie od respiratora może być etyczne i akceptowane przez Kościół katolicki - przecież to jest odebranie życia?
- Jak już wspomniałem, Katechizm Kościoła Katolickiego odpowiada na to pytanie następująco: "Nie zamierza się w ten sposób zadawać śmierci; przyjmuje się, że w tym przypadku nie można jej przeszkodzić". Mieliśmy kiedyś pod opieką trzyletniego chłopca z zanikiem mięśni, leczonego w domu respiratorem. Rodzice napisali list do Watykanu, pytając, czy sztuczne podtrzymywanie przy życiu dziecka wobec jego cierpienia jest uzasadnione. Oficjalna odpowiedź Stolicy Apostolskiej stwierdzała m.in.: "Sposób leczenia dziecka nosi znamiona tzw. uporczywej terapii, którą zgodnie z nauką Kościoła można przerwać".


Dalej jednak napisano:

Według Kościoła katolickiego, żywienie przez sondę dożołądkową lub gastrostomię należy do środków zwyczajnych (proporcjonalnych), których nie należy pozbawiać chorych. A więc nie można określać ich mianem uporczywej terapii. W Warszawskim Hospicjum dla Dzieci u pacjentów w utrwalonym stanie wegetatywnym (ang. permanent vegetative state), jak również z innymi chorobami mózgu, prowadzimy ten rodzaj żywienia. Sam zresztą projektuję dla nich diety


Co jest o tyle dziwne że "jedzenie przez sondę" jest dokladnie tak samo nienaturalne jak "oddychanie przez respirator" i tak samo bolesne dla pacjenta. Koncze Ota o eutanazji i przechodzę do samobojstwa.

Nowe przepisy - Zęby będziemy leczyć w domu




To będzie rewolucyjna zmiana w leczeniu zębów. W październiku wejdzie w życie znowelizowana ustawa o zawodzie lekarza i lekarza dentysty. Pozwoli stomatologom wykonywać zabiegi u pacjenta.

Do tej pory leczenie zębów poza gabinetem było zabronione. Nowe zapisy, zgodne z unijnymi dyrektywami, zatwierdził już rząd. Ich cel to zwiększenie dostępności usług stomatologicznych.

Wizyty domowe

Pod koniec tego roku o wizytę domową będzie mógł poprosić dentystę każdy, pod warunkiem że sam nie jest w stanie dotrzeć do gabinetu. Resort zdrowia chce, byśmy z tego przywileju korzystali w sytuacjach wyjątkowych. Skorzystają z niego dzieci w wieku szkolnym oraz mieszkańcy małych miasteczek i wsi, w których nie ma gabinetów lekarskich, a także osoby obłożnie chore, przebywające w hospicjach i ośrodkach opiekuńczych.

Do tej pory zgodnie z przepisami musiały one być przewożone na wszystkie zabiegi do przychodni, a nie zawsze było to możliwe. Tak jak w przypadku małych pacjentów Warszawskiego Hospicjum dla Dzieci. Niedawno jeden z podopiecznych hospicjum miał usuwany w domu ząb. Zabiegu podjęła się, choć oznaczało to złamanie prawa, lekarka wolontariuszka, która pojechała do chłopca z pielęgniarką. Zabrały profesjonalny sprzęt, tzw. mobilny unit. "Nie było sensu narażać malca na dodatkowe cierpienie związane z transportem. Mamy przeszkolonych lekarzy i sprzęt do udzielania takiej pomocy" - zapewnia Wojciech Marciniak z hospicjum.

Cały sprzęt w walizeczce

Wszystkie narzędzia niezbędne do leczenia zębów mieszczą się w przenośnej walizeczce. Dentysta może plombować zęby i wyrywać je, oczywiście bardziej skomplikowane zabiegi, np. leczenie kanałowe wymagające prześwietlenia, możliwe są tylko w gabinecie. Za pomocą przenośnych zestawów leczeni są np. żołnierze na poligonach i misjach wojskowych.

Stomatolog z Wojskowego Instytutu Medycyny Lotniczej w Warszawie Remigiusz Budziłło pracował ze sprzętem zainstalowanym w helikopterach. "Cały sprzęt mieści się w średniej walizce. Do tego jest mały obrotowy fotel i odciągacz śliny. Wszystko sterylne i zapewnia całkowite bezpieczeństwo zabiegu" - mówi lekarz.

Potwierdza to prof. Barbara Adamowicz-Klepalska, krajowy konsultant stomatologii dziecięcej, pomysłodawczyni prawnych zmian. Ocenia, że dzięki częstszym wizytom dentystów w domach i w szkołach poprawi się stan zdrowia Polaków.

Dentobusy, czyli autobus pełen stomalogów

Z ostatnich badań epidemiologicznych wynika, że jesteśmy najgorsi w Europie pod względem profilaktyki próchnicy. Z chorobą zmaga się blisko 90 proc. 6-latków. Sytuację mogłyby polepszyć szkolne dentobusy - gabinety stomatologiczne na kółkach, którymi lekarze dojeżdżaliby do małych pacjentów. O tej inicjatywie prof. Adamowicz-Klepalskiej pisaliśmy już kilka miesięcy temu. Chce ona, by każde z województw dysponowało przynajmniej jednym dentobusem. Minister zdrowia obiecał pomoc finansową przy ich zakupie.

DOGOTERAPIA

* AAA (Animal Assisted Activities) to zajęcia z udziałem zwierzęcia - w przypadku kynoterapii psa - które mają na celu stworzenie pozytywnego kontaktu pomiędzy osobą rehabilitowaną a psem. W trakcie zabawy (ukierunkowanej przez kynoterapeutę) uczestnicy przyzwyczajają się do kontaktu z psem, głaszczą go, wydają polecenia. Zajęcia AAA mają za zadanie dostarczenie uczestnikom pozytywnego ładunku emocjonalnego i satysfakcji z obcowania z psem, przełamują lęki w kontaktach z otoczeniem, stymulują rozwój zmysłów. Najczęściej jest to forma pracy grupowej. W takcie AAA nie ma konieczności prowadzenia specjalistycznej dokumentacji (karta informacyjna, karta przebiegu zajęć).

* AAT (Animal Assisted Therapy) czyli terapia z zestawem ćwiczeń ukierunkowanych na konkretny, zaplanowany cel rehabilitacyjny, do których układana jest metodyka w porozumieniu z rehabilitantem lub lekarzem prowadzącym. Charakteryzuje się indywidualnym podejściem do każdego rehabilitowanego, jego możliwości i potrzeb. AAT jest w pełni dokumentowana. Każdy uczestnik ma założoną kartę informacyjną i kartę przebiegu zajęć, w której wpisuje się rodzaj prowadzonych ćwiczeń oraz ich efekty. Pozwala to na okresowe sprawdzenie skuteczności i doboru metod. AAT jest systemem rozwijalnym tzn. w miarę postępów w rehabilitacji stosuje się stopniowanie trudności. Najkorzystniejszą formą AAT są zajęcia indywidualne.

Zarówno AAA jak i AAT mogą zawierać w sobie elementy edukacyjne, kiedyś wyodrębniane jako AAE (Animal Assisted Education). Obecnie elementy edukacyjne nie są wydzielane jako samodzielna forma kynoterapii.

Kynoterapia najbardziej efektywna jest w rehabilitacji dzieci, ze względu na "ukrycie" ćwiczeń rehabilitacyjnych w formie zabawy z psem. Daje również efekty w terapii osób chorych, samotnych i starszych. Działanie w tym przypadku przede wszystkim polega na nawiązaniu psychicznej więzi ze zwierzęciem, co przyspiesza leczenie lub ułatwia przejście choroby. Kynoterapia jest powszechnie wykorzystywana na świecie jako program Visiting pets. Psy niemal codziennie odwiedzają chorych w szpitalach, hospicjach i placówkach opieki społecznej, ośrodkach dla narkomanów oraz więzieniach. Uregulowania prawne pozwoliły na wprowadzenie terapii kontaktowej z udziałem zwierząt jako normalnego sposobu wspomagającego proces leczenia. Psy mające prawo do odwiedzania posiadają ujednolicony certyfikat, wydawany po uprzednim egzaminie sprawdzającym kwalifikacje psa do pracy z chorymi. Istniejące organizacje w USA i Kanadzie od ponad 20 lat stosują z powodzeniem kynoterapię.



Zebysmy sie dobrze zrozumialy; nie neguje kynoterapii jako dzialan wspomagajacych rozwiazywanie roznych problemow. Juz szczegolnie w pracy przy wszelkiego rodzaju uposledzeniach. Jednak kynoterapia nie jest i nie bedzie skuteczna metoda leczenia ludzi z powaznych zaburzen psychicznych jakimi sa miedzy innymi fobie. Jesli chcesz z tym dyskutowac to najlepiej zapytaj dowolnego znanego Ci psychologa o zdanie. Bo zaden nie powie Ci, ze moze byc to skuteczne narzedzie, lub ze takim leczeniem moga zajmowac sie ludzie bez wyksztalcenia kierunkowego i tej (smiesznej) superwizjii miedzy innymi.

Kynoterapia w Polsce

W Polsce brak jest jeszcze uregulowań prawnych dotyczących kynoterapii i uporządkowania wymagań, które powinni spełniać kynoterapeuci oraz psy terapeutyczne. Nie ma zawodu kynoterapeuta. Kynoterapią zajmują się osoby fizyczne - najczęściej są to miłośnicy psów posiadający wykształcenie pedagogiczne oraz fundacje posiadające różniące się między sobą wymagania i procedury pracy. W 2005 roku powołano Polski Związek Dogoterapii posiadający obecnie 12 członków z 4 fundacji: Ama Canem, Cane Pro Humano, Cze-Ne-Ka oraz Pies Dla Stasia. Prężnie działają fundacje: Dogtor z Gdyni oraz Przyjaciel z Warszawy. Największą fundacją jest "Właśnie Tak!" z siedzibą w Bydgoszczy posiadająca oddziały w całej Polsce. Z jej inicjatywy od 2004 roku prowadzony jest w Bydgoszczy 10 miesięczny Kurs Kynoterapii (dawniej Dogoterapii) dający uprawnienia do pracy w placówkach oświatowych.
Tematem uporządkowania, standaryzacji i doprowadzenia do uznania kynoterapii jako zawodu zajęło się powołane w 2006 roku Polskie Towarzystwo Kynoterapeutyczne. Efektem jego działań jest system wymogów obejmujący: Kanon Kynoterapii, Kodeks Etyczny Kynoterapeuty, wzory dokumentacji oraz system egzaminowania psów terapeutycznych w 3 klasach: K-A (adept), K-I (Klasa Pierwsza) i K-II (Klasa Druga). Od 1 września 2006 r. Towarzystwo uruchomiło kynoterapetyczne forum dyskusyjne oraz Program PARTNER PTK, celem którego jest pomoc kynoteraputom w ich codziennej pracy poprzez m.in. zapewnienie ubezpieczenia zajęć kynoterapeutycznych, dostęp do karmy dla psów w specjalnych cenach itd. Celem PTK jest doprowadzenie do uznania kynoterapii za zawód zaufania publicznego.



No z tym czy uda sie prawnie przeforsowac kynoterapie jako zawod zaufania publicznego - poczekamy - zobaczymy. Nie jest latwo w Polandii nic przeforsowac.
Natomiast dalej nie stoi to w sprzecznosci z faktem, ze od leczenia powaznych zaburzen psychicznych jest PTP i licencjonowani psychoterapeuci, a nie kynoterapia.

"Na dobre i na złe"

Odcinek 312-,,Wizyta teściowej,,

Rozmowa Leny z Burskimi na korytarzu.

L- Dzień Dobry
Z- Dzień dobry
L- Strasznie długo pani nie było.Miło panią widzieć.Świetnie pani wygląda.
Z- Ciesze się, że już wróciłam.
W- Cześć Zosia.
Z- Cześć.
W- Pięknie wyglądasz.
Z- Dziękuje
W- Postałbym tu sobie z Wami,ale niestety muszę iść na dworzec.
L- Na pewno ją poznasz.
W- Nie wiem. Jak miałbym nie poznać przyszłej teściowej. Pa.
Z- Twoja mama przyjeżdza.
L- No
Z- Mam rozumieć, że szykuje się wesele.
L- Kto wie.

Scenka II

W mieszkaniu.

W- Proszę bardzo
S- Małe, ale przytulne.
W- No widzi pani.
S- Dziękuje
W- Zrobię pani herbaty.
S- A Lenka pracuje.
W- W pracy, w pracy.
Wchodzi Lena
L- Dzień dobry
S- Jesteś.
L- Cześć mamusia.
S- Cześć kochanie.
W- Skocze po coś na obiad.
L- CO. gdzie ty idziesz. No jak.
S- Ładnie wyglądasz.
L- To znaczy, że przytyłam. Tak.
S- Nie.
L- Choć zrobię ci herbaty. Siadaj.
S- No opowiadaj. Jak.
L- Co.
S- Mówiłaś, że masz nową szefową. Tak.
L- Tak. Doktor Orlicka. No zaproponowała mi żebym napisała doktorat.
S- To wspaniale.
L- Jak Witek.
S- No sympatyczny.
L- Sympatyczny.
S- Trochę dziki.
L- Dziki.
S- Wyznaczyliście już datę ślubu.No wiesz trzeba zawiadomić rodzinę.
L- Tak mamusiu wyznaczyliśmy datę ślubu.
S- Kiedy.

Scenka III.

S- Wiesz, że Bartosz dzwoni do mnie od czasu do czasu.
L- Tak. Nie utrzymuje z nim żadnych kontaktów.
S- Widziałam go ostatnio w telewizji.
L- Mamo ja wiem , że lubiłaś Bartosza, ale decyzję już podjęłam.
S- A mówiłaś, że on już skończył z narkotykami.
L- Ale nie chodzi tylko o narkotyki.Po za tym nie chce mi się rozmawiać na ten temat.
S- Lenko. Jesteś szczęśliwa.
L- Tak jestem szczęśliwa.
Wchodzi z zakupami Witek.
W- No. Pewnie jest pani głodna. Zaraz coś zrobię do jedzenia.
S- A Ty Lenko nadal nie lubisz gotować.
L- Po prostu nie mam na to czasu.
S- Lekarze muszą teraz duzo pracować, żeby jakoś żyć.Po za tym skoro zamierzacie kupić mieszkanie.
L- Zamierzamy.
W- No. Zamierzamy, zamierzamy.

Scenka IV.

Przy obiedzie.

S- W Toruniu bardzo zdrożały ostatnio mieszkania. A słyszałam , że w Warszawie to już jakieś szaleństwo.w nieruchomościach
L- NO.Tutaj ponad 10 tysięcy za metr.
S- Należało o tym pomyśleć wcześniej.
W- Nie było można.Oboje pracujemy. Damy sobie radę.
S- Ja wierzę, że sobie dacie radę i , że duzo pracujecie.W końcu lekarze radzą sobie jakoś finansowo. Pamiętasz doktor Bardecki.
L- Ale on jest ginekologiem i ma prywatną klinikę.
W- Rozumiem, że powinienem zostać ginekologiem.
S- Ja przepraszam, że męczę Was tym tematem, ale.. Pracuje pan jeszcze gdzieś poza szpitalem, gdzieś w jakijś spółdzielni.
W- Jestem.
L- Wolontariuszem w hospicjum.
W- Jestem wolontariuszem w hospicjum.
S- Ja też kiedyś nie myślałam o pieniądzach.
L- Mamo może masz ochotę jeszcze na sałatkę.
S- Nie dziękuje.Ale martwię się jak zamierzacie spłacić ten kredyt mieszkaniowy z dwóch gołych lekarskich pensji.
W- Pozmywam.
L- Boli cię głowa
S- Nie to tylko migrena.
L- Może powinnaś sie przebadać.
S- Nie samo przejdzie.

Scenka V

L- Nie złość się.
W- W porządku.
L- Przecież widzę.
W- Nie lubi mnie i tyle. No.
L- Po prostu ma taki sposób bycia.
W- Męczący.
L- Boi sie o mnie.
S- To może ja powycieram.
W- Nie. Wyschnie.
S- Będą smugi.
W- Wyschnie samo.Dzwonili ze szpitala jestem tam potrzebny.

Scenka VI.

L- Nie lubisz go.
S- Witka.Nie dlaczego miałabym go nie lubić.
L- Nie wiem dlaczego. Wydaje mi się, ze jesteś do niego żle nastawiona.
S- Chodzi ci o to, że pytam go jak zamierza utrzymać rodzinę.Dziecko czy Ty nie widzisz w jakich warunkach mieszkacie,
w jakim przyzakładowym mieszkaniu.
L- Przecież nie chodzi o mieszkanie. Chodzi o to, że lubiłaś Bartosza. Tak.
S- Tak.Lubiłam Bartosza.Zresztą okazało się, a zresztą. Mniejsza o to w końcu to Twoje życie.
L- Tak mamo. To jest moje życie, ale denerwuje mnie, że nie potrafisz zaakceptować moich wyborów.
S- Lenka. Odnoszę wrażenie, że wiążesz się z nieodpowiedzialnymi ludzmi.Najpierw Bartosz. Teraz Witek.
Tyle się o nim mówiło
L- Ale przecież mówiłam ci , że to są kłamstwa. Tak.Wierzysz mi.
S- Boje się o ciebie. Rozumiesz.
L- Boisz się o mnie.To, że skrzywdził cię ojciec to nie znaczy, że wszyscy mężczyzni sa tacy sami.
S- Nie krzycz na mnie.
L- Nie krzyczę na Ciebie. Tylko chciałabym żebyś polubiła Witka, żebys dała mu szansę.
S- Kręci mi się w głowie.
L- Mamo.Mamo co się dzieje.Mamo.

cdn

Stomatolog dla naszych dzieci!!!

Jesteśmy po wizycie w gabinecie stomatologicznym " Uśmiech malucha"w Warszawie, przy ul,Agatowej.
PO wielomiesiecznych poszukiwaniach lekarza zdecydowanego na zabieg w pełnej narkozie u pacjenta dializowanego trafiłam pod w/w adres.
Dotychczasowi mieli strach w oczach n nie wiedzieli jak do tego podejść albo poprostu im się nie chciało zawracac głowę specyficznym pacjentem
/skutki nieuctwa i braku chęci poszerzania swojej "wiedzy" medycznej/.Jak zwał tak zwał...
Dla Agatowej nie było żadnego problemu. Spotkalismy tam nie dość,że super miły personel to jeszcze leczący super profesjonalnie. Gabinet wyposażony w nowej generacji sprzęt, materiały wysokiej jakości / nie np z rtęcią, tylko światłoutwardzalne/.
Bardzo miła, przyjazna atmosfera. Pełne zrozumienie zarówno dla pacjenta niepełnosprawnego jak i jego rodziców.
Dla przyjezdnych pokoiki gościnne z łazienkami, super eleganckie i dostęp do kuchni w pełni wyposażonej w podobnym standarcie. Za nocleg opłaca sie tzw cegiełką, na rzecz Warszawskiego Hospicjum dla Dzieci. Zresztą cały zysk z działalności Kliniki przeznaczony jest na ten cel. Wykonuje sie tam również unikalne jeszcze w POlsce badania USG płodu.

Sam zabieg Agi trwał prawie trzy godziny . Duuużo pracy miała pani stomatolog, sympatyczna led.stom. Izabela Samułek. Najwieksze obawy nasze dotyczyły licznych ekstrakcji, na zasadzie "będzie z głowy". Ale tak sie nie stało. Usunięto dwa ząbki / z tym liczylismy sie, niestety, ale to były szóstki/, trudne ekstrakcje - duże torbiele i zgorzele. I całe mnóstwo zębów wyleczono /słownie:szesnaście!/ ubytki były najcześciej między zębami, dlatego ich nie widzieliśmy. Usunieto kamień, zastosowano piaskowanie.
Cora obudziła się bez problemu,doc. Tomasz Dangel o to zadbał zabezpieczona srodkami przeciwbólowymi, antybiotykiem. Wielokrotnie odwiedzano nas w pokoju, pytając o samopoczucie nasze i Agi! Dyżurna, nocna pielęgniarka na"zawołanie", lekarz również.
Do W-wy jechaliśmy wściekli, po wielomiesięcznych poszukiwaniach gabinetu na miejscu, w mieście akademickim, z gabinetem leczacym osoby niepełnosprawne itd. Pracujący tam ludzie są po takich samych uczelniach, z podobnym stażem. Wiec o co chodzi?
O DOBRĄ WOLĘ!
Dla "agatowej" najważniejszy jest pacjent, dziecko. Dla tych drugich przepisy, papiery i własne lenistwo. Najbardziej naraził mi sie wrocławski korczak,na jego terenie funkcjonuje specjalistyczny gab.sto. dla ON, wiedzie prym w tej drugiej grupie. pełną ignorancją wykazał sie 20 lat temu / patrz z zycia Agi wziete/ i teraz nie wykazał nawet odrobiny dobrej woli aby nam pomóc.
Dobre chęci miał w pewnych momentach NFZ.

Pisze tak dużo o warszawskim gabinecie, bo byłam naprawde zaskoczona wszystkim. Od powitania do pożegnania Na pewno bedziemy tam robiły coroczne przeglądy. Nieważne, że daleko. Ale bezpiecznie i fachowo!!! Z autopsji wiem jakie problemy mają dzieci w czasie leczenia albo po zabiegu. jakie stosuje sie wypełnienia. Jak "na odczepnego" leczy się zeby naszych dzieci, aby cos wpisac w kartotekę...
POdaje stronke , ale nie potrafią sie chwalić http://www.hospicjum.waw.pl/poradnia/, jest dużo lepiej


[art] kuchnie zamiast pomników

Jak mamy uczcić naszego Papieża

Nie wolno szacunku dla Ojca świętego sprowadzać do najłatwiejszych rozwią;zań: budowy pomników i nowych nazw ulic - mówi "Gazecie" abp Józef Życiński. "Piękniej uczcimy pamięć zmarłego Papieża, tworząc kuchnie dla ubogich, świetlice dla dzieci, hospicja" - napisał w dekrecie

W Polsce stoi 250 pomników Jana Pawła II. Dla wielu to za mało. Po śmierci Papieża już kilkanaście miast zapowiedziało budowę nowych. W kolejności alfabetycznej: Chełm, Dzierżoniów, Głogów, Kraków, Krotoszyn, Olsztyn, Ozorków, Piekary śl., Rybnik, Sandomierz, Toruń, Wadowice, Warszawa. Pomysłodawcy marzą zwykle o ich "monumentalnej skali".

Katolicki Uniwersytet Lubelski ma nosić imię Jana Pawła II, powstają; też szlaki turystyczne Jego imienia. Wrocław szykuje "papieską; bramę". Wszystko ma jednak przebić największy w Polsce kopiec - w Krakowie - za ponad 20 mln zł.

Metropolita lubelski abp Józef Życiński wzywa do opamiętania.

- Zrezygnujmy z chorych ambicji, które sugerują; wybudowanie kolejnego pomnika szybciej niż uczyni to są;siednie miasteczko - mówi w rozmowie z "Gazetą;".

A wczoraj wydał w tej sprawie dekret (publikujemy go poniżej). Apeluje, by pamięć Papieża czcić, podejmują;c działalność społeczną; i charytatywną; dla tych, o których Jan Paweł II zawsze się upominał: biednych, chorych, starych, a także dla dzieci i młodzieży, którą Papież tak kochał. Napisał też, że na budowę papieskiego pomnika każda miejscowość musi dostać zgodę strony kościelnej.

W podobnym duchu wypowiedział się wiceprzewodniczą;cy Episkopatu abp Stanisław Gą;decki, komentują;c pomysł ustanowienia święta narodowego 16 paĄdziernika. - święto narodowe większość pojmuje jako czas wolny od pracy, a tutaj powinno być coś odwrotnego - czas pracy dla człowieka, a nie czas, w którym się będziemy zatrzymywać, medytować przez trzy minuty i potem wszystko poleci własną drogąą. Lepszym ąrozwiąązaniem jest rozszerzenie Dnia Papieskiego obchodzonego w niedzielę ąpoąprąząedzającą 16 paĄdziernika - dzień wyboru Karola Wojtyły na papieża. Dzień Papieski do tej pory przynosił piękne owoce w postaci 1300 stypendiów dla ubogich uczniów z terenów wiejskich - ąpoąwiedział KAI abp Gądecki.

O żywych pomnikach Jana Pawła II marzy też ks. Sławomir Kokorzycki, który od lat wspiera ubogą; młodzież z Zachodniopomorskiego. - Gdybym miał pienią;dze na jeszcze 30 stypendiów, to na moją; parafię by wystarczyło. Każdy z naszych 30 studentów dostałby 200 zł. Dla nich to sporo. Taki fundusz byłby żywym pomnikiem Jana Pawła II - mówi "Gazecie" ks. Kokorzycki.

Dekret abp. Józefa Życińskiego

Ostatnie dni zwią;zane z chorobą; i śmiercią; Jana Pawła II zaowocowały w naszej OjczyĄnie wielkimi duchowymi przeżyciami, stanowią;c dla nas narodowe rekolekcje. Z całą; pewnością; atmosfera ta będzie nadal trwać, niosąc dla Kościoła wielkąą szansę utrwalania wartości, które przez lata pontyfikatu przekazywał nam Jan Paweł II.

Podejmują;c nowe inicjatywy, musimy unikać działań nieprzemyślanych i powierzchownych. Naszą; wierną; pamięć o Ojcu świętym wyraĄmy przede wszystkim przez zgłębianie Jego nauczania oraz działania duszpasterskie i charytatywne naznaczone papieską wizjąą "nowej wyobraĄni miłosierdzia".

Piękniej uczcimy pamięć zmarłego Papieża przez tworzenie kuchni dla ubogich, świetlic dla dzieci, hospicjów dla chorych czy młodzieżowych ośrodków kultury im. Jana Pawła II, niż przez zwykłą zmianę nazwy ulic. Ośrodki, które chciałyby wyrazić pamięć przez wzniesienie pomnika, musząą wcześniej uzyskać zatwierdzenie ze strony Archidiecezjalnej Rady ds. Dóbr Kultury oraz Wikariusza Biskupiego ds. Kultury. Wybąierająąc projektantów ewentualnego pomnika, należy definitywnie wykluczyć osoby, których nazwiąska ąkojarzą się zą dząiełami sławiącymi &ą#182ą;rodowąisąka walcząąące z wiarą religijną. Należy też dołożyć wszelkich starań, aby projekty uwzględniały prawdziweąą walory artystyczne i niosły ze sobą duchowe przesłanie.



Ąródło

Groźne burze nad Polską

Groźne burze nad Polską

Opadom mogą towarzyszyć gwałtowne burze
Gwałtowne burze, którym towarzyszyły obfite opady deszczu, grad i porywisty wiatr, przeszły nad wieloma częściami kraju.

Małopolska

Obfite ulewy przeszły nad Małopolską. Najmocniej deszcz padał nad Nowym i Starym Sączem. Tam woda z kanalizacji burzowej wylała się na ulice. Strażacy otrzymali kilkadziesiąt zgłoszeń o zalanych piwnicach.

Deszcze powoli przesuwają się na wschód Polski. Przez nasz kraj przechodzi front atmosferyczny, który przyniósł już gwałtowne nawałnice w Niemczech. Spadł tam także grad wielkości piłeczek tenisowych.

Sprawdź prognozę pogody dla swojego regionu

Dolny Śląsk

Pogoda dała się także we znaki na Dolnym Śląsku, gdzie w nocy mocno padało i wiał porywisty wiatr. Dzisiaj także mieszkańcy mogą spodziewać się gwałtownych opadów deszczu.

Podróżujący samochodami powinni pamiętać o zaparkowaniu aut na poboczu drogi - z daleka od drzew lub linii energetycznych. Mieszkańcy regionu powinni też zwrócić szczególną uwagę na zabezpieczenie okien oraz przedmiotów, które mogłyby się łatwo przemieszczać podczas wiatru.

Według pracowników Centrum zarządzania Kryzysowego we Wrocławiu, którzy na bieżąco monitorują sytuację w regionie, na górskim obszarze może dojść do przekroczenia stanów ostrzegawczych w rzekach.

Łódzkie

Także województwo łódzkie nawiedziły gwałtowne burze. Uderzenia piorunów wywołały pożary kilku budynków w gospodarstwach rolnych.

Intensywne opady deszczu spowodowały lokalne podtopienia gospodarstw i mieszkań oraz utrudnienia w ruchu na drogach i

Według strażaków, w powiecie radomszczańskim wichura powaliła drzewa, a w okolicach miejscowości Żytno od uderzenia pioruna zapalił się budynek mieszkalny; doszło też do kilku pożarów stodół i obory.

W Piotrkowie Trybunalskim strażacy przyjęli ponad 80 zgłoszeń. Woda zalała m.in. kotłownię w szpitalu i budynek tamtejszego hospicjum; na szczęście nie była konieczna ewakuacja pacjentów. Dwukrotnie piorun uderzył w maszt antenowy należący do piotrkowskiej straży i policji powodując problemy z łącznością.

Mazowieckie

Władze Warszawy zaapelowały do mieszkańców o zachowanie szczególniej ostrożności, gdyż synoptycy także tutaj spodziewają się burz i porywistego wiatru. Biuro Bezpieczeństwa i Reagowania Kryzysowego stołecznego Urzędu Miasta ostrzegło, że w związku z możliwym wystąpieniem tych zjawisk atmosferycznych, mogą nastąpić lokalne podtopienia i

zerwania sieci energetycznych, może także dojść do połamania drzew, co sprawi, że niektóre lokalne drogi w Warszawie i okolicach mogą stać się nieprzejezdne.

Władze miasta zaapelowały też o zabezpieczenie miejsc szczególnie narażonych, takich jak np. place budów, piwnice domów.

Podkarpackie

W wyniku oberwania chmury w Jaźwinach i Borowej koło Dębicy podtopionych zostało 46 budynków. W gminie Borowa wójt ogłosił alarm powodziowy.

Według oficera dyżurnego, oberwaniu chmury towarzyszyły opady gradu. Zdaniem naocznych świadków grad był wielkości pięści.

Gwałtowne opady deszczu były też przyczyną wypadku w Kamienicy Dolnej koło Dębicy. Ograniczona widoczność sprawiła, że samochód osobowy, który wjechał na most, wpadł do rzeki. Ranne zostały cztery osoby, w tym dwoje dzieci

news ?

Macierewicz i Mężydło bronią Anitę Gargas 2009-03-29 19:20
Posłowie Antoni Macierewicz (PiS)i Antoni Mężydło (PO) w liście do p.o. prezesa Zarządu TVP Piotra Farfała piszą, że z ”przykrością dowiedzieli się o odsunięciu Pani Anity Gargas od realizacji programu ’Wielki test z historii. Karol Wojtyła - Jan Paweł II’”. wiadomosci.wp.pl

Strzelanina w domu opieki w USA, sześć osób nie żyje 2009-03-29 18:40
Policja podała, że sześć osób zginęło, a trzy zostały ranne w niedzielę w domu opieki w Karolinie Północnej, gdzie uzbrojony napastnik otworzył ogień. wiadomosci.wp.pl

Szefowa MSW i jej rachunek za filmy ... 2009-03-29 18:30

Szefowa brytyjskiego MSW Jacqui Smith ”zzieleniała ze złości i dała mężowi po uszach”, gdy wyszło na jaw, że w rachunku za telewizję kablową i internet, przedłożonym Izbie Gmin, znalazły się dwie pozycje za oglądanie filmów ... na sumę 10 funtów - informuje BBC. wiadomosci.wp.pl

SB inwigilowała noblistę Johna Steinbecka 2009-03-29 17:31
Polska Służba Bezpieczeństwa inwigilowała w 1963 roku amerykańskiego noblistę w dziedzinie literatury Johna Steinbecka - wynika z ustaleń historyka z poznańskiego oddziału IPN Rafała Sierchuły, do których dotarł serwis tvp.info. Autor kultowych powieści ”Na wschód od Edenu” oraz ”Myszy i ludzie” miał założony przez Polaków podsłuch, otoczony był też siatką tajnych agentów. wiadomosci.wp.pl

Kolejny ”Fritzl” pojmany - spłodził córce 11 dzieci 2009-03-29 16:31
Przed sądem w Kolumbii stanął 59-letni Arcedio Alvarez zatrzymany za więzienie i wieloletnie wykorzystywanie seksualne swojej córki. Jak podaje tamtejsza policja, mężczyzna spłodził swojej córce 11 dzieci - donosi BBC. wiadomosci.wp.pl

Policja z Belfastu: zostawcie tutejszych Polaków w spokoju 2009-03-29 16:04

Północnoirlandzka policja zaapelowała do mieszkańców Belfastu, by nie szukali odwetu na polskich imigrantach za ekscesy wywołane w sobotę przez chuliganów z Polski, którzy przyjechali na mecz Polska-Irlandia Płn. wiadomosci.wp.pl

Porwani przez piratów Polacy skontaktowali się z rodzinami 2009-03-29 15:05

Pięciu polskich marynarzy porwanego przez somalijskich piratów norweskiego tankowca skontaktowało się przez radio z rodzinami w kraju. wiadomosci.wp.pl

Prezydent Tychów wystawia stanowisko na aukcji w sieci 2009-03-29 14:25
Stanowisko prezydenta Tychów zostanie wystawione w poniedziałek na internetową licytację. Środki osoby chętnej sprawować honorowo ten urząd 1 kwietnia zasilą tyskie Hospicjum imienia świętego Kaliksta I. wiadomosci.wp.pl

Hiszpańska operacja ”Kopernik” - zatrzymano 23 Polaków 2009-03-29 14:00

Policja hiszpańska zakończyła operację ”Kopernik”, w wyniku której zatrzymano 44 osoby związane z przestępczością międzynarodową, w tym 23 Polaków. wiadomosci.wp.pl

Zapłacisz 10 razy większy podatek od garażu 2009-03-29 09:50
Władze Warszawy rekomendują dzielnicom nową interpretację przepisów dotyczących stawki podatku od garaży podziemnych. Zgodnie z nią podatek ten wzrósłby dziesięciokrotnie. wiadomosci.wp.pl

http://www.cafenews.pl/

Streszczenia

Odc. 1252 (12.04.)
Czesia rozpacza u Grażynki. Nie ma wątpliwości, że Jędrzej i jego kolega ją oszukali. Martwi się, co powie Darkowi po powrocie z Irlandii, bo zainwestowała w interes wszystkie oszczędności. Leszek dowiaduje się od Beaty o ciąży Karoliny. Rafalski namawia córkę, by po wyjściu ze szpitala u niego zamieszkała. Paweł ogląda wyniki badań Bożenki. Wydaje się, że dziewczynka nie jest obciążona chorobą genetyczną, na którą zachorował jej przyrodni braciszek Grzesio. Kinga odwiedza dzieci na Sadybie. Opowiada im, że znów zamieszkają razem.
Odc. 1253 (16.04.)
Agnieszka próbuje znaleźć pracę, którą mogłaby wykonywać bez wychodzenia z domu. Mateusz składa jej pewną propozycję. Janusz wraca z Włoch i przywozi Adamowi list od matki. Rafalski odwiedza córkę w szpitalu. Dowiaduje się, że Karolina poroniła. Po powrocie z podróży poślubnej Stanisława i Jeremiasz przychodzą na Sadybę. Okazuje się, że Elżbieta wyjechała do Poznania. Dozorca opowiada rewelacje na temat Jędrzeja i dokonanego przez niego oszustwa. Malicki przyjeżdża do Warszawy w towarzystwie syna i Elżbiety.
Odc. 1254 (17.04.)
Natalia jest przekonana, że po powrocie Elżbiety do domu powinna wyprowadzić się z Sadyby. Elżbieta decyduje się jednak przenieść na pewien czas do Krzysztofa. Stanisława deklaruje, że będzie czuwać nad Władysławem. Agnieszka decyduje się na pracę nad tekstami dla dzieci. Mateusz umawia ją na spotkanie z redaktor naczelną pisma. Jerzy obawia się, że zbyt pochopnie podpisali umowę z niemiecką firmą. Karolina ma być wyjść ze szpitala następnego dnia. Rafalski przekonuje córkę, że powinna z nim zamieszkać.
Odc. 1255 (18.04.)
Adam zauważa, że Janusz łyka tabletki. Starszy pan tłumaczy, że to ze stresu, Ola bowiem zadzwoniła z informacją o wypadku, a potem zapomniała ją odwołać. Michał wraca z sądu w kiepskim humorze, ponieważ dzieci zostaną z Kingą. Elżbieta prosi Janusza o pomoc. Pyta, czy przekazał dokumenty Krzysztofa do włoskiej kliniki. Janusz potwierdza i dziwi się, że nie ma odpowiedzi w sprawie podjęcia kuracji. Po rozmowie z szefem kliniki Alina zastanawia się, czy zmienić pracę. Czesia szuka wsparcia u Grażynki. Ola proponuje Adamowi wspólne mieszkanie.
Odc. 1256 (19.04.)
Agnieszka komentuje oświadczyny Oli. Adam chciałby jak najszybciej wziąć ślub. Niestety, urzędniczka w USC uświadamia mu, że to niemożliwe. Najpierw trzeba bowiem złożyć dokumenty i ustalić termin. Szef sklepu zwraca uwagę na dobry nastrój Kingi. Kobieta cieszy się z decyzji sądu. Elżbieta przychodzi na Sadybę. Zdenerwowany Michał właśnie pakuje rzeczy bliźniaków. Na prośbę Chojnickiej Janusz odwiedza Krzysztofa. Po wizycie u wuja Stefana Czesia przychodzi do Rysia i Grażyny. Czeka tam na nią niespodzianka z Irlandii.
Odc. 1257 (23.04.)
Czesia przeprasza Darka za to, że straciła wspólne oszczędności. Mężczyzna odwiedza Wiesię i Anulkę. Natalia i Michał czekają na organizatora polonijnego turnieju drużyn młodzików. W jego zastępstwie zjawia się Jowita i z satysfakcją informuje, że Stefan nie przyjdzie. Natalia chce sama negocjować z organizatorem. Michał się nie zgadza. Natalia zamierza wyprowadzić się z Sadyby. Majka prosi Monikę o wsparcie. Wybiera się do gminy po zgodę na majową manifestację w sprawie Liskowa. Jacek dowiaduje się od Jasia, że Karolina już nie jest w ciąży.
Odc. 1258 (24.04.)
Dorota ma pomagać w hospicjum aż do wakacji. Michał przeprasza Natalię i prosi, żeby wróciła do pracy. Czesia wybiera się na kolejną prezentację odkurzaczy. Chce chociaż w ten sposób odrobić część pieniędzy. Przed restauracją zauważa rzekomego kontrahenta, który ją oszukał. Jacek odwiedza Karolinę. Rafalski zastaje ich na gwałtownej rozmowie. Karolina przyznaje się ojcu, kto był ojcem jej dziecka. Darek i Mariusz czekają w samochodzie na wyjście oszusta z restauracji. Po krótkiej pogoni w końcu obezwładniają mężczyznę wskazanego przez Czesię.
Odc. 1259 (25.04.)
Czesia opowiada Grażynce o zamieszaniu pod restauracją. Lekko poturbowany mężczyzna dał się przeprosić i zgodził się nie wnosić skargi. Elżbieta zabiera Krzysztofa na krótki spacer po parku. Jerzy przyjeżdża na Sadybę. Dorota namawia go na szczerą rozmowę. Paweł odbiera pierwsze faktury za remont Topolina. Pewne pozycje w rachunkach wydają mu się podejrzane. W ramach przeprosin Czesia urządza kolację i zaprasza na nią Mariusza, który chciał pomóc w zatrzymaniu oszusta. Monika spędza wieczór w objęciach Feliksa.
Odc. 1260 (26.04.)
Daniel opowiada Monice o planach na przyszłość. Monika odwiedza Feliksa w biurze. Za poprzedni wieczór obiecuje jakąś rekompensatę w weekend. Wspomina nawet o wyprawie do kasyna. Paweł jest dość zaskoczony znajomością Feliksa i Moniki. Micho wciąż myśli o ślubie z Kingą. W zaprzyjaźnionej wypożyczalni rozgląda się za odpowiednim samochodem. Matylda odwiedza Elżbietę na Sadybie, dostała bowiem adres świetnego bioterapeuty i pomyślała o Malickim. Późnym popołudniem do Kingi dzwoni wychowawczyni z przedszkola bliźniaków.

Modernizacja stadionu

Kibice Polonii apelują do prezydenta Warszawy

Olgierd Kwiatkowski 27-02-2006 , ostatnia aktualizacja 27-02-2006 23:03

Polonia może nie otrzymać licencji na występy w ekstraklasie. Do dziś warszawski klub nie ma umowy na dzierżawę stadionu przy ul. Konwiktorskiej. - Na przeszkodzie stoi mnóstwo aspektów prawnych, ale podpiszemy umowę - mówi Marek Chodkiewicz, koordynator miasta odpowiedzialny za sport

Sekcja piłkarska zabiega o dzierżawę obiektu z kilku powodów. Niezbędna jest ona do tego, aby Polonia otrzymała licencję na występy w I lidze. Bez niej niemożliwe jest też otrzymanie zgody na organizację imprez masowych. Tylko warunkowo przyznano ją klubowi, by piłkarze mogli rozegrać zorganizowany z pompą sparing z Cracovią w ostatnią sobotę. W Polonii nie ukrywają, że trzyletnia dzierżawa przesądzi o pozyskaniu jednego, może dwóch sponsorów, a w niedalekiej przyszłości inwestora. - Mamy taką obietnicę, że jak będzie umowa dzierżawy, będzie i sponsor - mówi przedstawiciel zarządu "Czarnych Koszul" Romuald Pindelski.

Negocjacje o dzierżawie

Negocjacje o dzierżawie toczą się od kilku tygodni. Porozumiano się na temat ceny, jaką miałby płacić klub za użytkowanie terenu. Przez trzy lata spółka piłkarska ma wpłacać właścicielowi obiektu Warszawskiemu Ośrodkowi Sportu i Rekreacji 6 tys. zł miesięcznie. Podpisanie końcowej umowy przekładane jest od pewnego czasu z dnia na dzień.

- Polonia zajmuje mi teraz 2/3 mojego dnia pracy. Chciałbym nieba przychylić temu klubowi, ale nie możemy podpisać umowy z przekonaniem, że łamiemy prawo - mówi Marek Chodkiewicz. - Musimy sprawdzić pewne elementy, również kondycję spółki piłkarskiej, czy nie jest ona zagrożona. Jeżeli mamy komuś pomagać i wydawać pieniądze, to chcemy przekazywać je klubowi, a nie piłkarskiemu hospicjum.

Sprawa z dzierżawą rozbija się o to, kto i jak ma wnosić opłatę za media. KSP Polonia (czyli spółka piłkarska) wolałoby, aby te koszty przeszły na WOSiR, czyli de facto na miasto. A nie są one wcale małe. Za podgrzewanie płyty boiska, które uruchomiono w listopadzie ubiegłego roku, trzeba płacić w zimowych miesiącach 90 tys. zł miesięcznie. - To ważna sprawa, czy za media mamy płacić my, czy klub, bo zaraz zgłosi się do nas Legia. Legia płaci na przykład za swoje media. Na przeszkodzie stoi mnóstwo takich aspektów prawnych, ale podpiszemy umowę - zapewnia Chodkiewicz. Niewykluczone, że stanie się to dzisiaj. W każdym razie na wtorek zostało wyznaczone kolejne spotkanie przedstawicieli KSP Polonia z przedstawicielami władz miejskich.

Kibice apelują

Jeszcze dłużej trwają negocjacje na temat tego, jak ma wyglądać w przyszłości nowy stadion Polonii. Od kilku lat swoją koncepcję przebudowy obiektu lansuje działające przy sekcji piłkarskiej Stowarzyszenie Stadion. Sfinansowało ono projekt zaakceptowany w zeszłym roku przez Radę Warszawy i poprzedniego prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W budżecie miejskim zapisanych zostało 12 mln zł na realizację projektu, około 6 mln przeznaczyło na ten cel Ministerstwo Sportu. Nowy stadion miał spełniać normy PZPN i UEFA, a w nowoczesnym nowym budynku administracyjnym znalazłoby się miejsce na biura innych sekcji klubowych.

Budowa miała ruszyć jeszcze w zeszłym roku, ale po zmianach politycznych w Warszawie została wstrzymana. Pełniący obowiązki prezydenta stolicy Mirosław Kochalski wstrzymał inwestycję ze względu na zbyt wysoki jego zdaniem koszt, czekał też na nowy projekt właściciela obiektu. WOSiR przedstawił niedawno tylko propozycje do projektu. Chciałby poprzestać na modernizacji dotychczasowego, zabytkowego budynku klubowego. Nie udałoby się w nim rozbudować szatni dla piłkarzy, a to oznaczałoby, że klub piłkarski nie otrzymałby licencji PZPN, kiedy zostaną zaostrzone przepisy w tym punkcie.

Wczoraj delegacja kibiców "Czarnych Koszul" złożyła w kancelarii Urzędu Miasta apel do prezydenta Kochalskiego z podpisami zebranymi podczas sparingu z Cracovią. Zebrano około 400 podpisów. Kibice domagają się w apelu modernizacji obiektów Polonii zgodnie z nowoczesnymi wymogami, postulują też rozbudowę obiektów umożliwiającą rozwój innych sekcji, w szczególności liczących się w kraju koszykarskiej i pływackiej.

- Byliśmy z wizytą u prezydenta Kochalskiego dwa tygodnie temu. Chcieliśmy przedstawić się prezydentowi jako istotny czynnik społeczny, przedstawiciele ludzi, którym zależy na klubie. Mamy wrażenie, że prezydent dotychczas postrzegał Polonię jako klub rodziców dzieci z sekcji młodzieżowych, a my też jesteśmy liczącą się grupą. Zależy nam na nim, zależy nam na modernizacji stadionu. Akcje zbierania podpisów zorganizowaliśmy spontanicznie, to był dopiero pierwszy dzień, ale będziemy ją kontynuować, również na meczach koszykówki - mówi składający apel kibiców Marek Makuch.

- W piątek otrzymaliśmy opinię Stowarzyszenia Stadion na temat modernizacji. Pan prezydent zapozna się z nią i wkrótce wyda decyzję, który projekt będzie realizowany. Wybierze ten, który będzie służył wszystkim mieszkańcom Warszawy, nie tylko sekcji piłki nożnej - zapowiada Chodkiewicz.

TAK NA OTRZEŹWIENIE - O POLITYCE INFORMACYJNEJ RZĄDU PO!

Marketing polityczny PO?

Widze znaczny postęp od 2005, i to cieszy.
Mimo wszystko mam nadzieje, że odniesiony sukces wyborczy nie dostarczy argumentów, ze jest cudownie i nic nie trzeba zmieniać na lepsze, bo przecież jest wygrana.

A tymczasem, IMHO:

OK, udało siez PiSem wygrać i to walcząc ze skrępowanymi rękami i nogami, czego jestem w pełni świadoma. Ale raczej nie stało się to dzieki lepszemu dotarciu do wyborcy. PiSowi przydarzyła się wg mnie ta sama przygoda co bohaterom "Producentów" - przedobrzyli. Chcieli wygrac na pewniaka, wbić PO w ziemię na metr głęboko, i swoim zacietrzewieniem niechcący zmobilizowali wyborców, którzy bez tego poczucia zagrożenia pewnie jednak by nie szli do wyborów. To sie może więcej nie powtórzyć.

Co do tego, czy PiS mógłby uzyskać niższy wynik, gdyby PO było lepiej przygotowane...Jest to bardzo dobre pytanie, ale osobiście jestem sceptyczna. Ci, którzy głosują na PiS w bardzo małym stopniu reagują na argumenty racjonalne - pokazywanie im sprzeczności miedzy słowami a czynami, czy wskazywanie na podobieństwa do praktyk komunistycznych niemal nic nie dają, a nawet działają odwrotnie - jeszcze ich umacniają w ich wierze . Podobnie zakochanej dziewczynie nie da się wyperswadować romansu wskazując na krzywy nos, czy niemiły charakter wybrańca. Nawet we wszystkim w końcu przytaknie, ale się nie odkocha.

I dlatego refleksja nad dobrą polityka informacyjną i PRem PO pozostaje otwarta.

Głupio mi być stale Wujkiem Dobra Rada na pustyni, ale co tam, mam parę sugestii w temacie wizerunkowym.

1.To co moim zdaniem doszło mimo wszystko do głosu i wygrało w kampanii PO to wyobrażenie wyborcy jako człowieka który wprawdzie póki co niewiele ma, ALE chce pracować na sukces, swój indywidualny i polski. NIE JEST BIZNESMANEM z super samochodem i w super garniturze, mieszka w małym mieszkanku, opiekuje się małymi dziećmi i jednoczesnie surfuje po sieci, robi wieczorowe studia , myśli o założeniu małej firmy razem z kolegą, albo bratem. Jest biedny, ale wierzy, że będzie lepiej i ze sam tego dokona. Ten przekaz właśnie dał bodźca tym wszystkim młodym ludziom,którzy dotąd wybory uważali za obciach i looserstwo .

2. Zatem tak trzymać. Liderzy, NIE SZPANUJCIE - PIERWSZE PRZYKAZANIE. . Niech was pokazują podczas zakupów w hipermarketach, (wyprzedaż?) jak wyżywacie się w sportach, jak odwozicie dzieci do szkoły. Pis miał straszliwie zapyziały image, zwłaszcza odkąd pogonili Marcinkiewicza. Pewnie połowa sukcesu Tuska to było pokazanie innego stylu, nowoczesnego, wyluzowanego ale BEZ AROGANCJI. Na taki styl można byłooddać głos bez obciachu.

3. I nie mówcie tylko o gospodarce, podatkach, biznesie. To wam przyprawia gębę ludzi zainteresowanych wyłącznie pieniędzmi i ludźmi ,którzy robią pieniądze. Pokażcie choć trochę zainteresowania tym, czego dokonują Polacy niepolityczni, ci, którzy prowadza hospicja, wakacje dla niepełnosprawnych dzieci, niepubliczne podstawówki na wsi. Jesli tego nie zrobicie, nie macie szans w starciach z populistami.Zawsze skutecznie was przedstawią jako bezdusznych i bez serca,których nie obchodzi nic oprócz pieniędzy,prestiżu i władzy. Juz tak zrobili w 2005 roku, i spokojnie moga znowu.

4. I nie zamykajcie sie w swoim salonie. Moja bezpłatna propozycja: zróbcie w tym roku powszechne obchody 11 listopada. OK, zróbcie sobie to zamknięte przyjęcie na Zamku Warszawskim, ale oprócz tego, poczęstujcie szampanem każdego,kto przyjdzie na Plac Zamkowy. Wygłoście spicz z okna, bądźcie wśród ludzi, nawet tylko w przenośni. To nie są ani hiper koszty, ani wielkie trudy - a zapiszecie się w pamięci jako Młoda, Nowoczesna, INNA władza.

5. Mam więcej sugestii, ale nie wszystko naraz

Marzena-Ciocia Dobra Rada

KONFERENCJA: DZIECKO JAKO PACJENT PRZED I PO URODZENIU

18-19 października 2008

Kraków - Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach
honorowy patronat Jego Eminencji Księdza Kardynała Stanisława Dziwisza

KONFERENCJA jest organizowana przez:
Ogólnopolską Sekcję Ginekologiczno-Położniczą, Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich,
Fundację Życie i Płodność w Krakowie,
Międzywydziałowy Instytut Bioetyki Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie,
Szpital Ginekologiczno - Położniczy im Świętej Rodziny w Warszawie,
Szpital Ginekologiczno-Położniczy na Siemiradzkiego im. R. Czerwiakowskiego w Krakowie,
Fundację Pro Humana Vita w Krakowie,

Sobota 18 października 2008

9.00 – 9.20
przywitanie gości i uczestników, słowo ks. Kardynała
9.20 – 9.50
Ks. dr teol. lek. Lucjan Szczepaniak SCJ , Refleksja na temat dylematów duchowych umierającego dziecka i jego opiekunów
9.50 – 10.30
Prof. Guseppe Noia, Rzym, Wartość rodzącego się życia
10.30 – 11.00
Prof. Elżbieta Ronin – Walkowska Odpowiedzialność za dziecko poczęte – profilaktyka pre i pokoncepcyjna
11.00 - 11.30
Dr Mieczysław Chruściel Zagrożenia dziecka poczętego – narkotyki, alkohol, tytoń.
11.30 - 12.00
Prof. Sylvie de Kermadec, Paryż Opieka paliatywna w perinatologii jako alternatywa dla eugenicznej aborcji

12.00 - 12.30 Przerwa kawowa.

12.30 – 13.00
Prof. Maria Respondek-Liberska Rola prenatalnego badania kardiologicznego w opiece perinatalnej.
13.00 – 13.30
Dr n. prawn. Leszek Bosek Prawne problemy diagnostyki prenatalnej (granice odpowiedzialności cywilnej i karnej lekarza).
13.30 – 14.00 Dyskusja
14.10 – 14.50 Obiad
15.00 – 15.30 Godzina Miłosierdzia

15.30 - 16.00
Ks. prof. Tadeusz Biesaga Diagnostyka prenatalna a selekcja eugeniczna
16.00 – 16.30
Prof. E. Skorupska – Raczyńska Płód jako pacjent – refleksja językoznawcy
16.30 – 17.15
Prof. Guseppe Noia Nowe granice terapii płodu.
17. 15 - 17. 45
Prof. Jan Wilczyński Współczesne metody terapii wewnątrzmacicznej.
17.45 – 18.15
Dr Izabela Barton-Smoczyńska Rozwój więzi psychologicznej między matką a dzieckiem w ciąży prawidłowej i powikłanej.
18.15 - 19.00 Dyskusja

19.15 Kolacja
20.00 Spotkanie lekarzy ginekologów z KSLP

Niedziela 19 października 2008

8.00 Śniadanie

9.00 – 9.30
Ks. dr Grzegorz Hołub Status osobowy dziecka chorego przed i po urodzeniu
9.30-10.00
Dr n. med. Andrzej Wiśniewski. Opieka medyczna nad rodziną z dzieckiem chorym przed urodzeniem (Zespół Downa, Zespół Turnera, przepuklina mózgowo rdzeniowa)
10.00-10.40
Prof. Marian St. Gabryś, Postępowanie medyczne przy zagrożeniu urodzeniem dziecka na granicy zdolności do życia pozamacicznego (23 - 26 tydzień ciąży). Śmierć wewnątrzmaciczna dziecka, zagrożeniem dla matki.
10.40-11.10 Prof. Jacek Rudnicki Intensywna opieka neonatologiczna nad dzieckiem nieuleczalnie chorym.
11.10-11.40 Przerwa kawowa
11.40-12.00 Prof. Bogdan Chazan Troska o godność ciała dziecka zmarłego w okresie okołoporodowym.
12.00-12.30 Prof. Alina Midro Przeciwko śmierci społecznej dzieci z niechcianymi zespołami genetycznymi.
12.30-13.00 Mgr Agnieszka Chmiel-Baranowska Opieka paliatywna w okresie pre- i postnatalnym model Fundacji Warszawskie Hospicjum dla Dzieci.
13.00-13.30 Ks. dr Andrzej Muszala Dziecko chore jako szansa duchowego rozwoju dla rodziny i otoczenia
13.30 – 14.00 Dyskusja
14.00 Zamkniecie konferencji

14.10 – 14. 50 Obiad
15.00 - 15.20 Godzina Miłosierdzia
15.20 Msza święta

Informacje szczegółowe:
Opłata konferencyjna 130 zł
studenci 50% zniżki

numer konta na które należy dokonać wpłaty:

80 1050 1445 1000 0023 1800 0912

zgłoszenia do 30.IX.2008 prosimy kierować
na adres:

fundacja@zycieiplodnosc.pl
redakcja@zycieiplodnosc.pl

lub telefonicznie:
tel/fax 012/ 633 06 13